W maju udział energii elektrycznej pochodzącej z węgla spadł do historycznie niskiego poziomu 57 proc.

1576245212 czernikowo 14

fot: Energa

Na realizowaną inwestycję będzie składać się ponad 24 tys. paneli fotowoltaicznych usytuowanych na powierzchni ponad 15 ha

fot: Energa

Polska plasuje się w europejskiej czołówce pod względem dynamiki wzrostu udziału energii z odnawialnych źródeł (OZE) w miksie energetycznym - wskazali eksperci z firmy ABB. Ich zdaniem jej optymalne wykorzystanie wymaga jednak inwestycji w magazyny energii.

Według raportu ośrodka analitycznego Ember, Polska znajduje się czołówce państw z największymi wzrostami produkcji prądu z OZE. Jak zaznaczono, wynika to nie tylko z wartości inwestycji, ale również niskiej bazy. Eksperci wskazali jednak, że oprócz stawiania farm fotowoltaicznych i wiatrowych, pilną potrzebą polskiego systemu energetycznego jest również modernizacja sieci przesyłowych i budowa magazynów energii. W przeciwnym razie będziemy mieli coraz większe problemy z okresową nadprodukcją, wynikającą z braku możliwości wykorzystania wytwarzanego prądu.

W pierwszej połowie 2024 roku Polska zanotowała znaczące zmiany w swoim miksie energetycznym, wyróżniając się na tle innych krajów Unii Europejskiej. Jak podał Ember, nasz kraj znalazł się na trzecim miejscu po Niemczech i Hiszpanii pod względem wzrostu produkcji energii pochodzącej z wiatru. W Polsce wytworzono jej o 2,1 terawatogodziny więcej w porównaniu do analogicznego okresu w 2023 roku. Polska zajęła też czwarte miejsce w UE po Niemczech, Hiszpanii i Włoszech w kategorii wzrostu produkcji energii solarnej, której wytworzono o 2,4 TWh więcej rok do roku.

W porównaniu do analogicznego okresu 2023 r. wzrost produkcji energii z odnawialnych źródeł energii wyniósł niemal 4 terawatogodziny, czyli był większy niż roczne zapotrzebowanie Krakowa - wskazał Robert Szczotka z ABB.

Według danych Europejskiej Sieci Operatorów Systemów Przesyłowych ENTSO-EW, w maju udział energii elektrycznej pochodzącej z węgla spadł do historycznie niskiego poziomu 57 proc., co stanowi znaczny spadek w porównaniu do 80 proc. sprzed pięciu lat. W tym czasie OZE odpowiadały za ponad jedną trzecią całkowitej produkcji energii elektrycznej, co było wynikiem rekordowym. Stosunkowo wysokie poziomy udało się utrzymać także w lipcu i na początku sierpnia.

Do 2030 r. Polska może dołączyć do grupy krajów, które więcej energii czerpią z OZE niż z węgla.

- Warto w tym kontekście przypomnieć, że 8 października 2023 r. OZE pokryły rekordowe 97 proc. zapotrzebowania polskich odbiorców na moc. W niektóre dni pierwszego kwartału tego roku energia wygenerowana z OZE stanowiła 80 proc. całkowitego zapotrzebowania - zauważył Szczotka.

Według niego tak wysoka okresowa podaż energii z OZE będzie coraz częstszym zjawiskiem.

Jednak, by w pełni wykorzystać potencjał odnawialnych źródeł energii, Polska musi inwestować zarówno w modernizację sieci przesyłowych, jak również magazynowanie nadwyżek na dużą skalę. Bez tego Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą coraz częściej zmuszane do redukcji mocy z instalacji OZE, co ograniczy możliwość dostarczanie energii do miejsc, gdzie zapotrzebowanie jest zwiększone - dodał Szczotka.

Według niego zagospodarowanie nadwyżek w produkcji energii stanowi również wyzwanie dla przedsiębiorstw, które mają własne instalacje fotowoltaiczne. W jednym z naszych zakładów zainstalowaliśmy panele słoneczne. Korzystamy z tej energii na bieżąco, ale nadwyżek nie możemy przesyłać do zewnętrznej infrastruktury ze względu na niezależne od nas ograniczenia techniczne. Dla nas nie jest to duży problem, ale dla producentów energii takie ograniczenia mogą stanowić poważne wyzwanie i hamować rozwój sektora OZE - zaznaczył.

W Polsce trwa dyskusja na temat różnych technologii magazynowania energii, takich jak produkcja tzw. zielonego wodoru, wykorzystania elektrowni szczytowo-pompowych oraz rozwiązań wykorzystujących akumulatory. W przypadku wodoru, obserwujemy rosnące zainteresowanie ze strony inwestorów zagranicznych, ale również polskie firmy zaczynają aktywnie badać i rozwijać ten rynek. Przykładem jest Grupa Polenergia, która m.in. planuje budowę instalacji o mocy 105 MW na Górnym Śląsku, dostarczającej około 13 tys. ton czystego wodoru rocznie - wskazał Mariusz Wnuczek z ABB.

Jak zauważył ekspert, na polskim rynku najpopularniejsze są obecnie tzw. akumulatorowe magazyny energii. W ciągu ostatnich dwóch lat ceny energii zaczęły dynamicznie rosnąć, co sprawiło, że pojawia się coraz więcej zapytań ofertowych dotyczących tego typu magazynów, zwłaszcza ze strony sektora przemysłowego. Ich wykorzystanie to skuteczny sposób na gromadzenie nadmiaru energii wytworzonej ze źródeł odnawialnych, z możliwością jej sprzedaży na rynku w momencie, kiedy jest to najbardziej opłacalne. Przynosi to nie tylko korzyści ekonomiczne, ale również zapewnia bezpieczeństwo dostaw, kluczowe dla zachowania ciągłości produkcji - stwierdził Wnuczek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.