Potężne pieniądze na zagospodarowanie terenów po byłych kopalniach

1741268144 briefing kj md 3

fot: Maciej Dorosiński

Tereny po kopalni Kazimierz-Juliusz czekają gruntowne zmiany

fot: Maciej Dorosiński

Ponad 300 mln dla Katowic na HUB gamingowo-technologiczny i 70 mln dla Sosnowca na projekt „Kazimierz OdNowa”. To wsparcie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Grunty pod inwestycje przekazała Spółka Restrukturyzacji Kopalń.

Europejska stolica technologii i gamingu powstaje w dawnej KWK Wieczorek w Katowicach. Grunty pod inwestycję przekazała miastu w 2023 r. Spółka Restrukturyzacji Kopalń. To 10 ha wraz z zabytkowymi budynkami o wartości 52 mln zł. Teraz Komisja Europejska zatwierdziła dofinansowanie projektu z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w wysokości 309 mln zł.

Na unijne wsparcie może liczyć także projekt „Kazimierz OdNowa” w Sosnowcu. W marcu podpisano umowę na ponad 70 mln zł dofinansowania środkami z unijnego FST. Rewitalizacja jest możliwa dzięki przekazaniu gminie przez SRK terenów po byłej KWK Kazimierz-Juliusz. W ramach projektu pogórniczym obiektom zostaną przypisane nowe funkcje. Będą żłobek, przedszkole, przestrzeń muzealna, miejsce dla przedsiębiorców i gastronomię. Na uzupełnienie projektu miasto może otrzymać od SRK kolejnych 40 ha. Celem jest udana transformacja dzielnic Kazimierz i Porąbka oraz zagospodarowanie pogórniczych terenów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.