Poszukiwania ukrytych wyrobisk górniczych w Nadleśnictwie Wałbrzych

fot: Tomasz Rzeczycki

W lasach wokół Wałbrzycha łatwiej dziś natknąć się na biedaszyby, niż na poszukiwaczy złotego pociągu

fot: Tomasz Rzeczycki

W tym roku mija pięć lat od wybuchu gorączki złota w Wałbrzychu. Była ona związana z kolejną odsłoną legendy o domniemanym złotym pociągu. Miał on być ukryty w jednej ze sztolni, wydrążonych rzekomo w celu jego ukrycia pod koniec drugiej wojny światowej. Bardzo szybko sytuacja wróciła do normy i obecnie, tak jak poprzednio, łatwiej natknąć się w wałbrzyskich lasach na ślady działalności kopaczy węgla w biedaszybach, niż na wykopy po nielegalnych eksploracjach.

Spadek zainteresowania legalnymi poszukiwaniami nieznanych sztolni czy szybów widać w statystykach Nadleśnictwa Wałbrzych. W 2015 r. wałbrzyscy leśnicy otrzymali dwa wnioski od poszukiwaczy chcących prowadzić badania terenowe. Pod koniec lata 2015 r. wybuchła gorączka złotego pociągu, czego efektem był najazd chętnych do poszukiwań w roku kolejnym, kiedy to zanotowano około 13 takich przypadków. Potem chętnych było mniej. W 2017 r. zgłoszono 4 wnioski o poszukiwania na terenie Nadleśnictwa Wałbrzych, w 2018 r. - 3, a w 2019 r. - 4. Badania były prowadzone w większości na terenie dwóch leśnictw: Sowie Góry i Głuszyca, poza tym w pojedynczych przypadkach eksploratorzy działali w leśnictwach Jedlinka, Sokołowsko, Unisław, Glinik i Stare Bogaczowice. Byli to wyłącznie wnioskodawcy z Polski, w większości z Dolnego Śląska.

Chociaż legenda o wałbrzyskim złotym pociągu oraz inne opowieści o rzekomych wyrobiskach górniczych ukrytych przez Niemców rozpalały wyobraźnię, to nie poskutkowały one najazdem nielegalnych poszukiwaczy.

- Pracownicy służby leśnej nie zauważyli dokonywania na naszych gruntach czynności polegających na wykopach, drążenia szybów czy rozkopywania, poza kilkoma przypadkami biedaszybów - informuje Izabela Grot, specjalista służby leśnej z Nadleśnictwa Wałbrzych.

Poszukiwania zamaskowanej sztolni z rzekomym złotym pociągiem prowadzone były w przeszłości nie tylko w Wałbrzychu, lecz także w Piechowicach koło Szklarskiej Poręby. Z legendą złotego pociągu rozprawił się cztery lata temu wrocławski prawnik i badacz górnictwa kruszcowego w Sudetach, Krzysztof Krzyżanowski, autor książki "Śladem złotego pociągu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport we wrześniu ponad 915 tys. pasażerów

Ponad 915 tys. pasażerów obsłużyło we wrześniu 2026 r. katowickie lotnisko. Był to najlepszy wrzesień w historii tego portu - wynika z poniedziałkowej informacji służb prasowych Katowice Airport. Zgodnie z nimi we wrześniu w ruchu ogółem odnotowano 915,4 tys. pasażerów, o 28,2 tys. osób (o 3,2 proc.) więcej rdr.

ZUS kontroluje rzadziej, ale skuteczniej

ZUS przeprowadza dziś znacznie mniej kontroli u przedsiębiorców niż kilka lat temu, ale wykrywa nieprawidłowości częściej niż kiedykolwiek wcześniej. To efekt skutecznej analizy danych i typowania do kontroli tych podmiotów, w których ryzyko naruszenia przepisów jest największe. 

Połowa Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi. A jak tam u ciebie?

Niemal połowa, bo 47 proc. badanych Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi; jednocześnie co ósmy przyznaje, że ostatni raz udało mu się odłożyć pieniądze ponad rok temu - wynika z badania na zlecenie Santander Consumer Bank.

Połowa Polaków uważa, że system kaucyjny jest niewygodny

Dla 49 proc. Polaków system kaucyjny jest niewygodny; najczęściej wskazywanym problemem była konieczność przechowywania pustych opakowań w domu - wynika z badania CBOS. Natomiast 47 proc. ankietowanych oceniło system kaucyjny jako wygodny.