Postolski: Wierzę w prymat zdrowego rozsądku
fot: Jarosław Galusek
Zawsze udawało się osiągnąć rozumny kompromis - podkreśla Eugeniusz Postolski
fot: Jarosław Galusek
- Moja wiedza na temat niuansów cenowych negocjacji w relacji górnictwo-energetyka nie jest pełna. Uważam jednak, że skoro obie strony zawarły już kontrakty na tegoroczne dostawy paliwa, to sprawa jest zamknięta. Jednak wiem również, że wraca dziś kwestia renegocjacji już zawartych umów. A jeśli tak, to obie strony, czyli zarządy spółek węglowych i energetycznych raz jeszcze muszą usiąść obok siebie i uzgodnić ewentualnie nowe warunki już zawartych kontraktów. W tych rozmowach poza polem dyskusji pozostają przesądzone już rozmiary cenowego wzrostu dostaw energii dla tzw. grupy G, czyli odbiorców indywidualnych. Pozostaje więc uzgodnienie scenariusza w odniesieniu do szeroko pojmowanego przemysłu, w tym także dla górnictwa.
Roztrząsanie kwestii, czy na podwyżkach cen więcej zarabiają górnicy, czy energetycy nie jest niczym nowym. Jednak zawsze dotąd - jak wynika z mojego doświadczenia negocjatora w tego rodzaju targach - udawało się uzyskać rozumny kompromis. To doświadczenie powoduje, że jestem optymistą. Sądzę więc, że po obu stronach koniec końców zwycięży zdrowy rozsądek.