Postawiliśmy na atom i węgiel

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

U nas także na fali reform społeczno-gospodarczych 20 lat temu zamknięto wszystkie zawodowe szkoły górnicze. Teraz nasze kopalnie narzekają na brak rąk do pracy. Szkolnictwo zawodowe już ruszyło, chętnych do nauki nie brakuje, ponieważ praca w kopalni daje stosunkowo dobre zarobki - zauważa prof. Oleg Moroz

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Górnictwo to dobry biznes, więc warto je rozwijać, ale równolegle trzeba prowadzić restrukturyzację tego sektora przemysłu i jego prywatyzację - tak ocenia ukraińskie górnictwo w rozmowie z Trybuną Góniczą Oleg Moroz, profesor Politechniki w Doniecku.

Jak dużą rolę odgrywa węgiel w ukraińskiej energetyce?
Niewielką, około 26 procent. Obecnie 65 procent energii elektrycznej produkowanej w naszym kraju pochodzi z elektrowni atomowych, a około
6 procent ze źródeł wodnych. Z pewnością mamy do czynienia z nadmiarem energii, ale też rynek zbytu jest spory. Eksportujemy ją do Słowacji, Austrii, Bułgarii i Litwy.

Mimo wszystko rząd ukraiński stawia na rozwój górnictwa. Wydobycie ma rosnąć...
Owszem. Węgiel jest strategicznie ważnym surowcem energetycznym. Ten najlepszy, antracyt, doskonale się sprzedaje, zwłaszcza za granicą. Górnictwo to dobry biznes, więc warto je rozwijać, ale równolegle trzeba prowadzić restrukturyzację tego sektora przemysłu i jego prywatyzację. W całym kraju fedruje obecnie 140 kopalń, należących do ponad 20 spółek węglowych. Oczywiście nie wszystkie są rentowne. 16 najlepszych kopalń zostało już sprywatyzowanych. Ciekawostką niech będzie fakt, że skupiają one aż 40 procent produkcji surowca na całej Ukrainie. W małych miasteczkach działa wiele zakładów górniczych, ale wydobywany w nich węgiel ma nikłe szanse konkurencji na dzisiejszym wolnym rynku, gdzie rządzą dobra jakość i niska cena. To jasne, że rentowność jest głównym kryterium, które zadecyduje o być albo nie być niejednej kopalni. Władze częstokroć mają twardy orzech do zgryzienia. Łatwo jest bowiem zamknąć kopalnię, ale co począć z jej pracownikami? Rodzi się więc ogromny problem socjalny, któremu trzeba będzie stawić czoło.

Jaki jest stan kształcenia w kierunkach górniczych na Ukrainie?
Zauważam pewne analogie, przyglądając się sytuacji w Polsce. U nas także na fali reform społeczno-gospodarczych 20 lat temu zamknięto wszystkie zawodowe szkoły górnicze. Teraz nasze kopalnie narzekają na brak rąk do pracy. Szkolnictwo zawodowe już ruszyło, chętnych do nauki nie brakuje, ponieważ praca w kopalni daje stosunkowo dobre zarobki. Wróciło też zainteresowanie studiami wyższymi. W Politechnice w Doniecku kształci się ponad 1200 studentów w kierunkach typowo górniczych. Ale to jeszcze nie wszystko, oblegane są bowiem również kierunki związane z górnictwem, jak budowa maszyn czy geologia. Uczelnie górnicze spory nacisk kładą na praktyki zawodowe. Zaczynają się one już po pierwszym roku studiów i obowiązują aż do otrzymania dyplomu. Przyszły kandydat do pracy w górnictwie musi poznać wszelkie tajniki zarówno górniczego fachu, jak i zarządzania kopalnią. Ponadto młodzi chętnie wybierają studia II stopnia na kierunku bezpieczeństwo i higiena pracy. Są modne zwłaszcza wśród dziewcząt. Spółki węglowe zainwestowały w ostatnich latach pokaźne środki w bezpieczeństwo i higienę pracy. Od pewnego czasu mamy spokój z metanem. Uczymy się walczyć z tym zagrożeniem i ta walka przynosi efekty.

W tym roku na Międzynarodowych Targach Górnictwa i Metalurgii Katowice 2013 spodziewana jest mocna reprezentacja producentów maszyn górniczych z Ukrainy. Czyżby polskim wytwórcom rodziła się konkurencja?
Przemysł maszynowy Ukrainy należał do najlepiej rozwiniętych już w czasach Związku Radzieckiego. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale dzisiejsza myśl techniczna szybko się rozwija. Chcąc być konkurencyjnym, trzeba produkować najlepiej i najtaniej. Czy to potrafimy, okaże się być może właśnie jesienią w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.