Posłowie KO i Lewicy chcą rozszerzenia grupy uprawnionych do górniczych osłon o pracowników SRK. Projekt ponownie w komisji

fot: Maciej Dorosiński

Ważne jest, by zainwestowane duże pieniądze przyniosły pozytywny impuls na przyszłość

fot: Maciej Dorosiński

Posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy chcą rozszerzenia grona uprawnionych do górniczych osłon socjalnych o grupę około tysiąca osób zatrudnionych w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK), którzy - jak się obawiają - mogą stracić pracę. MAP zapewnia, że załoga SRK ma zagwarantowane zatrudnienie.

W środę wieczorem Sejm rozpatrzył projekt nowelizacji tzw. ustawy górniczej, kierując go ponownie do Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Nowela wydłuża do końca 2023 r. możliwość przekazywania kopalń do spółki restrukturyzacyjnej oraz ich likwidacji ze środków budżetowych do roku 2027. Daje też prawo do osłon socjalnych - urlopów górniczych i jednorazowych odpraw pieniężnych - dla ponad 3,7 tys. górników, którzy trafią do SRK wraz z majątkiem kopalń.

We wtorek Komisja ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych zarekomendowała przyjęcie projektu. Podczas środowej debaty w Sejmie w imieniu klubu PiS za uchwaleniem nowelizacji w proponowanej formie opowiedziała się pos. Ewa Malik. Poprawki zgłosiła natomiast Koalicja Obywatelska. Jedna z nich dotyczy objęcia osłonami także grupy pracowników SRK - głównie kobiet zatrudnionych w administracji, np. w likwidowanej kopalni Makoszowy - które boją się o pracę, gdy zakończy się likwidacja tego zakładu. Rozszerzenie prawa do osłon o tę grupę kosztowałoby dodatkowo ok. 120 mln zł.

- Nie można pomijać grupy około tysiąca osób, głównie pracownic SRK, które nie skorzystały z poprzedniej tury osłon i nie skorzystają z obecnej, a niebawem mogą stracić pracę - argumentował w debacie poseł Lewicy Maciej Konieczny, popierając rozszerzenie grupy osób uprawnionych do osłon.

- Każdy, kto dzisiaj pracuje w SRK, ma zagwarantowaną pracę - zapewniał w odpowiedzi wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.

Wiceszef MAP tłumaczył, że zgodnie z decyzją Rady Europejskiej z 2010 roku, z osłon mogą skorzystać tylko pracownicy kopalń przeznaczonych do likwidacji - na podstawie nowelizowanej obecnie ustawy będzie to ponad 3,7 tys. osób, które przejdą do spółki restrukturyzacyjnej z majątkiem kopalń Pokój i Jastrzębie III. Natomiast należąca już do SRK zabrzańska kopalnia Makoszowy jest aktualnie w trakcie likwidacji; jak zapewniał Soboń, obecnie zatrudnione tam osoby nie muszą obawiać się o pracę.

Poprawka rozszerzająca grupę uprawnionych do osłon o pracowników SRK (głównie kobiety zatrudnione w administracji) we wtorek została odrzucona przez sejmową komisję ds. energii. W środę poseł KO Krzysztof Gadowski złożył ją ponownie. W związku z poprawkami, w czwartek komisja ponownie zajmie się projektem nowelizacji ustawy, a w piątek prawdopodobnie powróci on na obrady plenarne Izby.

Wiceminister Soboń poinformował, że po wtorkowej dyskusji w komisji sejmowej na temat obaw o pracę grupy pracowników SRK, umówione zostało spotkanie z przedstawicielami tego środowiska, zaś w czwartek w obradach komisji weźmie udział prezes spółki restrukturyzacyjnej.

Wiceszef MAP apelował o przyjęcie projektu nowelizacji. - Niezależnie od różnic, ta kwestia nie powinna być przedmiotem sporu politycznego, bo rozwiązujemy tu istotny problem społeczny, a robimy to w sposób, który jest sprawdzony i najlepszy dla samych zainteresowanych - argumentował Soboń.

Pytany, dlaczego osłony nie przysługują również pracownikom prywatnych kopalń, które również czeka transformacja (np. kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach), wiceminister przypomniał, że do SRK trafiają wyłącznie kopalnie przeznaczone do likwidacji. - Obecnie nie ma żadnej prywatnej kopalni w likwidacji, która byłaby zgłoszona do SRK - powiedział.

Według Sobonia, Prawo i Sprawiedliwość jest głosem realizmu w polityce energetycznej państwa, wyważającym rozmaite skrajne opinie dotyczące bądź konieczności przyspieszenia transformacji energetycznej, bądź propozycje jej zaniechania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.