Posłowie chcą skierować projekt ustawy ws. wrogich przejęć

fot: Maciej Dorosiński

Komisja Krajowa NSZZ Solidarność zdecydowała w piątek po godz. 18 o zakończeniu protestu przed Sejmem, odblokowaniu wyjść z parlamentu i wypuszczeniu posłów z budynku

fot: Maciej Dorosiński

Klub PO skierował do zaopiniowania przez ministerstwa projekt ustawy o kontroli niektórych inwestycji - dowiedziała się PAP. Nowe przepisy mają umożliwić sprzeciw państwa wobec transakcji nabycia udziałów w spółkach podlegających ochronie m.in. w energetyce.

Prace nad projektem trwały w MSP, teraz projekt ma trafić do Sejmu jako poselski. Jak wyjaśniał w grudniu ub.r. minister skarbu Włodzimierz Karpiński, takie przepisy pozwolą kontrolować transakcje na akcjach polskich spółek strategicznych. Podał przykład udanej obrony nadzorowanej przez Skarb Państwa Grupy Azoty.

W omówieniu projektu, do którego dotarła PAP, czytamy, że ma on na celu "wprowadzenie do systemu prawa polskiego mechanizmów kontroli inwestycji w strategicznych sektorach gospodarki Rzeczypospolitej Polskiej w celu ochrony bezpieczeństwa publicznego i porządku publicznego". Projekt nawiązuje do rozwiązań prawnych obowiązujących m.in. Niemczech i Austrii.

Chodzi o transakcje nabycia akcji albo udziałów w spółkach podlegających ochronie w sektorach, tj. wykonywanie działalności operatora systemu przesyłowego gazowego lub elektroenergetycznego, wytwarzanie energii elektrycznej, produkcja benzyn silnikowych lub oleju napędowego, transport rurociągowy ropy naftowej, benzyn lub oleju napędowego, magazynowanie benzyn, oleju napędowego i gazu ziemnego, podziemne magazynowanie ropy i gazu, produkcja chemikaliów, nawozów oraz wyrobów chemicznych, produkcja uzbrojenia lub sprzętu wojskowego.

Projekt uwzględnia też kontrolę transakcji pośredniego nabycia spółek podlegających ochronie. Lista takich spółek miałaby być określona rozporządzeniem Rady Ministrów.

Przed dokonaniem transakcji, w wyniku której nastąpi przejęcie kontroli albo uzyskany zostanie istotny udział w spółce podlegającej ochronie, inwestor musiałby zawiadomić o tym ministra skarbu. Zgodnie z projektem, możliwy będzie sprzeciw wobec transakcji, gdy zaistnieje "rzeczywiste i dostatecznie poważne zagrożenie dla interesów bezpieczeństwa i porządku publicznego". Decyzja ws. sprzeciwu miałaby być wydawana w terminie do 90 dni od otrzymania zawiadomienia.

Projekt przewiduje sankcje za "dokonanie transakcji z naruszeniem ustawy", czyli m.in. pomimo sprzeciwu lub bez zawiadomienia. "Zasadniczo sprzeciw skutkować będzie nieważnością transakcji nabycia lub niemożliwością wykonywania praw z akcji albo udziałów oraz nieważnością uchwał" - czytamy w omówieniu. Przewidziano też sankcje karne tj. grzywna albo kara pozbawienia wolności.

"Świadomość karalności winna zwiększać skuteczność ustanowionego mechanizmu kontroli poprzez ich prewencyjny i odstraszający charakter wobec osób odpowiedzialnych za dokonywanie transakcji z naruszeniem przepisów ustawy" - wskazano w omówieniu projektu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.