Posiedzenie Zespołu ds. oceny wpływów eksploatacji górniczej pod Piekarami Śląskimi

Zg piekary odleglosci pl

fot: ARC

W kopalni w Piekarach doszło do endogenicznego pożaru na głębokości 360 m pod ziemią

fot: ARC

13 maja w siedzibie Zakładu Górniczego "Piekary" odbędzie się ósme posiedzenie Zespołu porozumiewawczego ds. oceny wpływów eksploatacji górniczej pod terenami miasta Piekary Śląskie – poinformował Wyższy Urząd Górniczy.

Posiedzenie zespołu poprowadzi Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach. W obradach udział wezmą: Prezydent Miasta Piekary Śląskie, przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego, Zarządu Kompanii Węglowej S A, Centrum Wydobywczego "Północ", SRK S A oraz przedstawiciele ZG "Piekary".

Na posiedzeniu omawiany będzie zakres eksploatacji górniczej dokonanej w ostatnim kwartale 2009 roku oraz w I kwartale roku 2010, a także tej planowanej na II i III kwartał roku bieżącego wraz z analizą wyników obserwacji geodezyjnych, deformacji terenu i pomiarów wielkości przyspieszeń drgań gruntu. Omawiane będą też zakresy usuwania szkód, spowodowanych ruchem zakładów górniczych.

Zakład Górniczy "Piekary" prowadzi eksploatację w trzech rejonach: „Piekary”, „Brzeziny” i „Rozbark". Planowana produkcja zakładu wynosi ok. 11 tys. ton węgla na dobę. Od 1 lutego 2003 ZG "Piekary" jest jednym z oddziałów Kompanii Węglowej S A.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.