Port lotniczy Katowice liczy na rekord

Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice spodziewa się, że tegoroczne lato będzie dla lotniska rekordowe pod względem ilości odprawionych pasażerów. Port zakłada też umocnienie swojej pozycji jako centrum czarterowego dla południowej Polski.

 

- Mamy za sobą najlepszy czerwiec w historii lotniska - liczba pasażerów wzrosła o 9 proc. w porównaniu z ubiegłorocznym czerwcem. Liczba zaplanowanych operacji lotniczych wskazuje, że w lipcu i sierpniu padną kolejne historyczne rekordy w liczbie odprawionych pasażerów - ocenił rzecznik portu, Cezary Orzech.

 

Jego zdaniem, po zakończeniu wakacji lotnisko odrobi starty z początku roku (ogółem za półrocze nastąpił spadek ruchu o 3,4 proc.) i wykaże wzrost liczby odprawionych pasażerów. W sumie port planuje w tym roku odprawić ok. 2,4 mln osób, wobec 2 mln 364,6 tys. pasażerów przed rokiem (spadek o ok. 2,5 proc. wobec 2008 r.).

 

Władze portu spodziewają się w tym roku najlepszego w historii wyniku w segmencie ruchu czarterowego. W czerwcu tego roku, w odniesieniu do tego samego miesiąca 2009, ruch czarterowy wzrósł o 12,5 proc., a regularny o 6 proc. W całym półroczu 2010 r. lotnisko odprawiło ponad 1 mln 23 tys. pasażerów - czartery wzrosły o 6 proc., choć ruch ogółem zmalał o 3,4 proc. Do wiosny spadek sięgał 12 proc.

 

Lotnisko Katowice jest centrum czarterowym dla południowej Polski. Codziennie wylatuje stąd kilkanaście samolotów (do 14 na dobę) z klientami biur podróży. Siatka połączeń czarterowych w tym sezonie obejmuje ponad 30 tras do kilkunastu państw. Lotnisko jest liderem wśród polskich portów regionalnych po względem liczby odprawianych pasażerów czarterowych - w zeszłym, rekordowym roku obsłużono ich ponad 600 tys. osób.

 

W tym roku na podkatowickim lotnisku przybyło także tzw. przewoźników bazowych, czyli linii lotniczych, których maszyny stacjonują i są serwisowane w Pyrzowicach. W czerwcu dołączyła do nich polska linia Enter Air, realizująca loty czarterowe do wakacyjnych kurortów. Jej dwa samoloty stacjonują w Warszawie, jeden w Katowicach. Od maja bazę operacyjną w porcie Katowice ma także litewska linia czarterowa flyLAL.

 

Wcześniej status tzw. przewoźnika bazowego mieli w Pyrzowicach dwaj przewoźnicy: PLL LOT i Wizz Air. LOT ma w porcie obecnie dwa samoloty, ale planuje zwiększenie ich liczby do czterech, Wizz Air natomiast ma w swojej katowickiej bazie pięć maszyn. Według przedstawicieli portu, jego atutem w pozyskiwaniu przewoźników bazowych jest własna baza technicznej obsługi samolotów, która w ciągu najbliższych dwóch lat zostanie rozbudowana o nowy hangar techniczny; wkrótce będzie ogłoszony przetarg na jego wykonawcę.

 

Podkatowickie lotnisko należy do największych portów regionalnych w Polsce. W ciągu najbliższych sześciu lat planuje inwestycje za prawie 630 mln zł. Rusza budowa nowych płyt postojowych dla samolotów, a w następnie m.in. budowa nowej drogi startowej, dróg kołowania i terminalu cargo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.