Porozumienie Litwy i Białorusi w sprawie tranzytu ropy

Oil Eecotechdaily com

fot: ecotechdaily.com

14-procentowa podwyżka to największy skok cen ropy w ostatnim okresie

fot: ecotechdaily.com

Litwa i Białoruś porozumiały się w sprawie tranzytu ropy naftowej dla Białorusi przez port w Kłajpedzie - informuje w piątek portal lrt.lt.

Porozumienie zawarte w czwartek w Kłajpedzie przewiduje, iż w ciągu dwóch lat przetransportowanych zostanie około 5 mln ton surowca.

Według wicepremiera Białorusi Władimira Siemaszko, do końca października zostaną zawarte umowy, które "pozwolą już od grudnia w ciągu najbliższych dwóch lat na dostawę dla Białorusi przez port w Kłajpedzie co najmniej 2,5 mln ton rocznie" surowca.

- Dla nas ten projekt jest bardzo atrakcyjny, mamy pełne poparcie rządu i jesteśmy gotowi na współpracę - powiedział szef kancelarii litewskiego rządu Daividas Matulionis.

Białoruś próbuje sprowadzać ropę również przez porty Ukrainy, Estonii i Łotwy.

Białoruś chce zapewnić sobie dostawy ropy i gazu niezależnie od Rosji. Trwają m.in. litewsko-białoruskie rozmowy w sprawie możliwości budowy w Kłajpedzie terminalu gazu skroplonego na potrzeby Białorusi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.