Porozumienie koncernów ZEA, Austrii i Węgier ws. eksportu irackiego gazu

Dwa koncerny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosiły w niedzielę zawarcie porozumienia z gazowymi firmami z Austrii i Węgier w sprawie eksportu gazu ziemnego z Iraku do Europy.

Jak podano w Dubaju, porozumienie dotyczy firm Dana Gas oraz Crescent Petroleum ze Zjednoczonych Emiratów oraz austriackiego koncernu OMV i węgierskiego MOL. OMV i MOL dysponować mają dziesięcioma procentami akcji holdingu dwóch przedsiębiorstw z ZEA, kontrolującego działania w dziedzinie wydobycia i eksportu gazu z terenów irackiego Kurdystanu.

OMV zapłacić ma 350 mln USD za swoją część akcji - suma ta będzie reinwestowana w projekt. Z kolei dwa koncerny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Crescent Petroleum i Dana Gas - przejmą trzy procent akcji węgierskiego MOL.

Celem porozumienia jest zapewnienie dostaw gazu z Iraku dla planowanego gazociągu Nabucco pomiędzy Turcją a krajami Europy Środkowej. Gazociąg ma pozwolić Europie korzystać ze złóż gazowych Morza Kaspijskiego i zmniejszyć zależność energetyczną od Moskwy.

Nabucco ma przebiegać przez terytorium Turcji, Bułgarii, Rumunii i Węgier, kończąc bieg w Austrii. Rurociąg ten zaopatrywałby UE w gaz pochodzący z regionu Morza Kaspijskiego lub z Azji Środkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.