Porozumienie gazowe: KE liczy na szybkie wznowienie dostaw

fot: ARC

fot: ARC

Ukraina podpisała trójstronne porozumienie gazowe z Rosją i UE. Komisja Europejska wyraziła zadowolenie z porozumienia w sprawie gazu, zawartego w nocy z soboty na niedzielę, i wyraziła nadzieję, że dojdzie do niezwłocznego wznowienia dostaw tego surowca przez Ukrainę do państw Unii.

- Powinno to wreszcie pozwolić na wznowienie dostaw gazu rosyjskiego do UE - powiedział przewodniczący KE Jose Manuel Barroso w komunikacie. Zaznaczył, że jest sprawą ważną, by \"gaz popłynął niezwłocznie w kierunku UE\" po kilku dniach przerwy.

- Wielu obywateli państw UE zostało narażonych na niebezpieczeństwo z powodu braku gazu i sytuacja ta trwała zbyt długo - oznajmił.

Podkreślając, że sytuacja została odblokowana \"na skutek intensywnych wysiłków czeskiej prezydencji i Komisji\", Barroso pogratulował premierowi Czech Mirkowi Topolankowi.

Unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs zapewnił ze swej strony, że \"ekipa unijnych obserwatorów rozpocznie pracę tak szybko, jak to możliwe\".

Od momentu wznowienia przesyłu gazu, do chwili, gdy zacznie on docierać do europejskich odbiorców, mogą upłynąć nawet trzy doby - twierdzą eksperci.

Moskwa 7 stycznia całkowicie przerwała tłoczenie gazu ukraińskimi rurociągami twierdząc, że Kijów podkrada surowiec przeznaczony dla odbiorców w innych krajach Europy. Wznowienie dostaw uzależniała od powołania wielostronnej komisji obserwatorów, którzy monitorowaliby, czy ilość gazu wtłoczonego przez Rosjan do gazociągu na granicy z Ukrainą odpowiada objętościom wypływającym z ukraińskiego systemu przesyłowego do odbiorców w UE.

Choć Ukraina zaprzeczała, jakoby bezprawnie przejmowała surowiec, godziła się na powołanie komisji ds. monitorowania tranzytu. Zarzucała jednak Rosji, że próbuje wprowadzić do niej zbyt wielu ekspertów z firm powiązanych z Gazpromem i zapewnić sobie w ten sposób kontrolę nad ukraińską infrastrukturą gazową.

Jak ujawnił Topolanek, Unia Europejska przygotowała ostatecznie protokół uwzględniający postulaty zarówno Moskwy, jak i Kijowa, i to właśnie ten dokument obie strony konfliktu w sobotę podpisały.

- Już nic nie stoi na przeszkodzie, aby Rosja mogła wznowić dostawy gazu - oświadczył czeski premier po zakończeniu trwających do późnej nocy rozmów z Tymoszenko.

- Podpisaliśmy protokół, aby pokazać, że Ukraina nie stanowi przeszkody dla dostaw rosyjskiego gazu - podkreśliła szefowa rządu w Kijowie. - Po raz kolejny wykazaliśmy się dobrą wolą - dodała.

W tej sytuacji wznowienie przesyłu gazu do Europy powinno nastąpić, gdy tylko obserwatorzy przystąpią do pracy na stacjach pomiarowych.

- Dostawy gazu mogą zostać wznowione jeszcze dzisiaj - potwierdził nad ranem Riman.

- Gaz powinien popłynąć, gdy tylko obserwatorzy znajdą się w pompowniach gazu. To musi nastąpić w ciągu 36 godzin - powiedział z kolei Topolanek.

Także Putin po podpisaniu protokołu zadeklarował, że gaz popłynie przez Ukrainę, gdy tylko mechanizmy kontrolne zaczną funkcjonować. Ostrzegł jednak, że dostawy zostaną ponownie przerwane, jeśli okaże się, że Ukraina podkrada paliwo.

Według agencji Reutera, upłynie około 36 godzin od momentu wznowienia przez Rosję przesyłu gazu, zanim zacznie on ponownie docierać do europejskich odbiorców. Powołując się na szacunki Komisji Europejskiej agencja dpa twierdzi jednak, że może to potrwać nawet 3 dni.

Natomiast przedstawiciel prezydenta Ukrainy ds. bezpieczeństwa energetycznego Bohdan Sokołowski powiedział agencji Associated Press, że Rosja potrzebuje około 30 godzin aby przywrócić dostawy gazu. Dodatkowe 36 godzin zajmie tranzyt surowca na zachodnią granicę Ukrainy.

Choć dostawy błękitnego paliwa do europejskich odbiorców zostaną wkrótce przywrócone, spór między Rosją a Ukrainą, który doprowadził do ich przerwania, nie został jeszcze zażegnany.

Między ukraińską państwową spółką paliwową Naftohaz a rosyjskim monopolistą Gazpromem w dalszym ciągu nie doszło do porozumienia co do ceny rosyjskiego gazu dla Ukrainy oraz stawki za jego tranzyt do Europy ukraińskimi rurociągami.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?