Porozumienie drobnych inwestorów FAM
- Inicjatywa „czy drobni inwestorzy mają znaczenie??!!” zrodziła się w ubiegłą środę. Na razie trudno jest więc mówić o tym, jaka będzie jej skala i co uda się zrobić - mówi akcjonariusz FAM, posługujący się pseudonimem Rubik - napisał „Puls Biznesu”.
Rubik - jak sam o sobie mówi - ma akcje FAM od dwóch lat - w miarę możliwości zwiększał w tym czasie zaangażowanie. Od ponad roku prowadzi blog na temat FAM.
- To miejsce, w którym przelewam na „papier” swoje emocje i przemyślenia dotyczące spółki. Oczywiście są to moje prywatne myśli i w żaden sposób nie stanowią rekomendacji, o czym na mojej stronie jasno informuję - mówi akcjonariusz.
Właśnie za pomocą bloga i forum internetowego parkiet.com przekonał innych akcjonariuszy FAM do wzięcia udziału w akcji.
- Nasza siła jest wielką niewiadomą. Jednak w strukturze akcjonariatu drobni udziałowcy mają powyżej 60 procent głosów - tłumaczy Rubik.
Na razie inwestorzy próbują oszacować, jaką częścią kapitału dysponują. Do piątkowego popołudnia udało im się skrzyknąć około 6 procent..
Impulsem do aktywnego działania były ostatnie zmiany właścicielskie w FAM. Próg 5 procent w spółce przekroczył giełdowy Ponar Wadowice. Do końca I kwartału zamierza dokupić 18,8-procentowy pakiet od Mirosława Kalickiego - obecnie największego akcjonariusza FAM. Zarząd Ponaru podkreślał, że nie ma potrzeby przekraczania progu 33 procent w spółce, aby skutecznie kontrolować przedsiębiorstwo, bo akcjonariat jest rozproszony. To właśnie nie spodobało się drobnym graczom.
Zarząd Ponaru do niepokojów drobnych inwestorów podchodzi ze zrozumieniem.
- Po Nowym Roku zaprosimy przedstawicieli porozumienia do Wadowic. Zaprezentujemy spółkę i grupę oraz naszą wizję jej rozwoju, bo rozumiemy, że drobni inwestorzy mogą czuć się niedoinformowani — mówi Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru