Poradnik iParts.pl. W jaki sposób typowo miejska jazda niszczy akumulatory samochodowe? Czy można temu procesowi jakoś zapobiec?

1696409836 zdjgwn 1

fot: pixabay.com

fot: pixabay.com

Choć akumulatory kwasowo-ołowiowe stosowane są w motoryzacji od blisko 100 lat, wciąż nie mamy całkowitej pewności co do ich reakcji na określone okoliczności. Czy to z uwagi na zachodzące w nich procesy chemiczne, czy ze względu na wciąż zmieniający się sposób korzystania z samochodów, wciąż krąży wokół nas wiele mitów związanych z akumulatorami. A jeden z takich teoretycznych mitów dotyczy jazdy miejskiej i jej zgubnego wpływu na baterie samochodowe. Czy faktycznie tak jest? A jeśli tak, to dlaczego?

Akumulatory kwasowo-ołowiowe a jazda po mieście. Dlaczego to właśnie te baterie najczęściej mają z nią problemy?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Problem z utratą sprawności przez akumulatory kwasowo-ołowiowe na skutek ciągłego użytkowania ich w samochodach poruszających się wyłącznie w warunkach miejskich wynika stąd, iż to właśnie ten typ akumulatorów najczęściej możemy znaleźć w samochodach osobowych, które przemierzają ulice naszych miast. A dzieje się tak dlatego, że choć technologia kwasowo-ołowiowa sięga połowy XIX wieku, w dalszym ciągu okazuje się być trudna do zastąpienia. Akumulatory kwasowo-ołowiowe cały czas są bowiem:

* stosunkowo niedrogie w produkcji;
* dostępne w szerokim zakresie pojemności, co pozwala zaspokoić potrzeby bardzo różnych pojazdów;
* odpowiednio trwałe i żywotne, zapewniając użytkownikom działanie zazwyczaj przez 3 do 5 lat;
* łatwe w obsłudze i konserwacji.

Akumulatory kwasowo-ołowiowe – https://www.iparts.pl/czesci-samochodowe/akumulator,100042.html – są również niezawodne i wydajne. Potrafią dostarczyć duży prąd rozruchowy potrzebny do uruchomienia silnika, zwłaszcza do silnika Diesla. Okazują się także odporne na skrajne temperatury, co jest bardzo ważne w samochodach użytkowanych w zmiennym, typowo europejskim klimacie. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie może dziwić fakt, że akumulatory kwasowo-ołowiowe są nadal najlepszym wyborem dla większości samochodów. Czy jednak są najlepsze również dla aut miejskich? Dlaczego zdaniem tak wielu ekspertów użytkowanie ich w warunkach miejskich prowadzi do ich zniszczenia?

Jak i dlaczego jazda po mieście niszczy akumulator? Jakie są skutki użytkowania samochodu wyłącznie w terenie miejskim?

foto Pixabay.com

Jazda po mieście to krótkie trasy, długie postoje, częste zapalanie i gaszenie silnika, czyli wszystko to, czego akumulatory – zwłaszcza te kwasowo-ołowiowe – nie lubią najbardziej. Użytkowanie samochodu wyłącznie w terenie miejskim, a tak użytkowana jest całkiem spora część aut w Polsce, odbija się na zasilającej go baterii w bardzo negatywny sposób. W jaki dokładnie? To już zależy od konkretnej przyczyny. I tak:

* krótkie trasy – akumulatory samochodowe są najbardziej narażone na uszkodzenia na skutek użytkowania wyłącznie na krótkich trasach. Dzieje się tak, ponieważ na krótkich trasach akumulator nie ma czasu na pełne naładowanie, co w rezultacie może skończyć się jego głębokim rozładowaniem, uszkodzeniem i ostatecznym brakiem możliwości uruchomienia silnika przy następnym starcie;
* częste włączanie i wyłączanie silnika – podczas częstego włączania i wyłączania silnika akumulator jest narażony na duże wahania napięcia. Może to spowodować uszkodzenie akumulatora i skrócenie jego żywotności;
* użycie klimatyzacji i innych urządzeń elektrycznych – klimatyzacja i inne urządzenia elektryczne pobierają prąd z akumulatora. Podczas jazdy wyłącznie po mieście urządzenia bywają używane częściej niż podczas jazdy w dłuższej trasie, przez co w rezultacie akumulator może się szybciej rozładować.

Dodajmy do tego jedną prostą informację – aby akumulator mógł odtworzyć ilość prądu niezbędną do jednorazowego odpalenia silnika Diesla, samochód musi znajdować się w nieustannym ruchu przez co najmniej 20 minut. Policzcie sobie teraz, ile razy w ciągu dnia odpalacie auto, jak długo nim jedziecie, a następnie dodajcie zużycie prądu z „klimy”, radia, wycieraczek, świateł i całej tej reszty, bez której przecież nie sposób się dziś obejść. Nic dziwnego, że akumulatory w mieście mają naprawdę ciężkie i krótkie życie. Czy można im jednak jakoś pomóc?

Jak można uratować akumulator przed szybkim zużyciem na skutek jazdy miejskiej? Co może Wam w tym pomóc?

Jeśli używacie samochodu głównie do jazdy po mieście i macie świadomość tego, czym może się to skończyć dla zasilającej go baterii, być może zechcecie temu jakoś zapobiec. Sposobem na to jest chociażby regularne sprawdzanie napięcia akumulatora przy użyciu prostego miernika, jaki znajdziecie w naszym sklepie iParts.pl. Jeśli napięcie na Waszym akumulatorze spadnie poniżej 12,4 V (dla akumulatora 12 V), powinniście poważnie rozważyć podłączenie go do prostownika. Do prostownika powinniście go również podpinać:

* raz na 2-4 tygodnie – dla wielu użytkowników jeżdżących wyłącznie po mieście takie podpinanie akumulatora do prostownika co 2-4 tygodnie powinno być wystarczającym zabezpieczeniem przed rozładowaniem i uszkodzeniem baterii;
* po każdym dłuższym postoju – jeśli Wasz samochód nie był używany przez kilka tygodni lub nawet tylko kilka dni (zwłaszcza zimą), warto będzie każdorazowo podłączyć akumulator do prostownika przed ponownym użyciem pojazdu;
* zimą – ponieważ w chłodniejszych miesiącach akumulator jest bardziej narażony na rozładowanie (przy -20℃ jego sprawność spada o 50 proc.), tym bardziej jeśli jest używany wyłącznie na krótkich trasach miejskich i nie ma możliwości samemu się zregenerować. W takich przypadkach warto podłączać akumulator do prostownika nawet częściej, na przykład raz na tydzień.

Do ładowania nowoczesnych akumulatorów szczególnie zalecane są tu równie nowoczesne, tzw. „inteligentne” prostowniki pozwalające ładować baterie samochodowe w sposób optymalny, a kiedy te są już w pełni naładowane – przechodzić w tryb podtrzymania. Dzięki temu możecie podłączać akumulator na dłuższy czas bez obaw o jego uszkodzenie. Takie właśnie inteligentne prostowniki, jak i inne akcesoria do akumulatorów samochodowych, znajdziecie oczywiście na iParts.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".