Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (0.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 187.69 USD (+0.57%)

Srebro

87.22 USD (+2.16%)

Ropa naftowa

96.51 USD (-0.38%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (0.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 187.69 USD (+0.57%)

Srebro

87.22 USD (+2.16%)

Ropa naftowa

96.51 USD (-0.38%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jacek Korski: Pora na optymizm w górnictwie? Obawiam się, że nie. I to nawet z ministrem górnikiem

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mamy podsekretarza stanu odpowiedzialnego za górnictwo! I to górnika! Czy oznacza to, że pora na optymizm? Obawiam się, niestety, że nie. Niemal w każdym rządzie od lat jest osoba odpowiedzialna za górnictwo węglowe, ale wcale nie wynika z tego, że w tym górnictwie zmienia się coś na lepsze.

Już na starcie zaniepokoiło mnie stwierdzenie, że nowy wiceminister zajmie się nową ustawą górniczą. Kilka miesięcy temu usłyszeliśmy, że projekt ustawy już jest i zaraz zajmie się nią rząd. Przed rekonstrukcją rządu to samo słyszeliśmy z Ministerstwa Przemysłu, a za dwa miesiące miną dwa lata od powołania tego rządu. Wydawać się może, że materia jest tak skomplikowana, że trudno znaleźć jakieś rozwiązanie. A ja obawiam się, że nikomu nie chce się na poważnie zająć tematem pod tytułem „polski węgiel”. Przecież tylko w minionej dekadzie mieliśmy wiceministrów odpowiedzialnych za górnictwo, zwłaszcza węgla kamiennego, wielu. Byli, ale w swoich konstelacjach politycznych niewiele mieli do powiedzenia i jedyna korzyść sprowadzała się do tego, że tytułowano ich ministrami. A temat dotyczy nie tylko branży czy Zagłębia Górnośląskiego.

Problem się jakoś rozwiąże? Niekoniecznie

I mam wrażenie, że od lat w stolicy pokutuje wiara, że problem się jakoś rozwiąże, tylko dziś potrzebny jest ten magiczny „spokój społeczny”. Demonstracja w Katowicach i marsz gwiaździsty pokazują, że może to być trudne. Zwłaszcza że problemy dotykają także innych branż i przemysłów tradycyjnych, które, jak w całej Unii, mają problem z utrzymaniem konkurencyjności przy coraz bardziej krępujących przepisach w ramach europejskiej wspólnoty. Przemysły tradycyjne to tradycyjne związki zawodowe, które zawsze mają jakieś polityczne korzenie i polityczne sympatie, więc o spokój i merytoryczną dyskusję może być trudno.

Ostatnie tygodnie obfitują w różne debaty i panelowe dyskusje w ramach konferencji, nie tylko naukowych. Do pewnego momentu starałem się to wszystko śledzić, ale już daję sobie coraz częściej spokój. Wypowiadają się ciągle ci sami ludzie, którzy często o realnych problemach polskiego górnictwa węglowego i ich przyczynach mają niewielkie lub żadne pojęcie. Niejednokrotnie na tych łamach nawoływałem do uważnego, analitycznego przyjrzenia się problemom przemysłu wydobycia węgla kamiennego. Zbyt często wskazuje się bowiem pomysły bez rzetelnej diagnozy tego, co jest. Nie jest dzisiaj modne sięganie do niemieckich odniesień, a zwłaszcza górniczych, bo wydobycie węgla kamiennego zakończono tam, z honorami, w 2018 r.

Wydobycie węgla mamy jak w latach 80.

Mój niepokój budzi jednak fakt, że podobny poziom wydobycia jak u nas w ostatnich latach, notowano pod koniec lat 80. minionego stulecia, ale przy znacznie wyższej wydajności pracy i produktywności ścian. Wywołuje to refleksję o sens wydobywania czarnego złota w naszym kraju. My nadal przez wiele lat będziemy musieli lubić węgle kopalne, bo prognozuje się wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną nawet do 55 gigawatów w dającej się przewidzieć przyszłości. Odnawialne, choć zależne od pogody, źródła energii nie załatwią tematu samodzielnie. Energetyka jądrowa w naszym kraju to dość odległa przyszłość.

Niemcy zakończyli fedrowanie, ale nie zaprzestali używania węgla kamiennego, wspominają o zwiększaniu energetyki opartej na węglu brunatnym. A my? Też będziemy potrzebowali węgli kopalnych. Przemawia za tym argument, że mamy u siebie duże zasoby tych paliw. Problem jednak w tym, czy będziemy w stanie zaspokoić krajowe zapotrzebowanie na węgiel kamienny wydobyciem z istniejących polskich kopalń? Dziś mamy teoretycznie nadprodukcję węgla i zachodzi potrzeba ograniczania wydobycia. Jednak mamy dziś jednostki wydobywcze, które z różnych przyczyn wydobywają z roku na rok coraz mniej coraz słabszego jakościowo węgla. Ludzie chcą pracować nawet w takich kopalniach, ale często ich praca nie przynosi już żadnych korzyści i nie jest to, niestety, ich wina.

Martwi mnie, że jak w wielu innych dziedzinach, w tysiącach słów ginie istota problemu, któremu na imię Polskie Górnictwo Węgla Kamiennego!


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapasy gazu w magazynach UE wynoszą 29 proc., w Polsce - ok. 48 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 42,7 proc. W magazynach znajduje się obecnie 334,43 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.

Dynamiczny rozwój i wzrost przychodów kopalni Sierra Gorda – KGHM rozpoznaje wartość inwestycji w Chile w wysokości 504 mln USD

Rozpoznanie wartości inwestycji w Sierra Gorda w wysokości 504 mln USD to przełomowy moment w historii chilijskiej kopalni KGHM. Dzięki istotnej poprawie efektywności operacyjnej oraz kosztowej Sierra Gorda nie tylko pokryła historyczne straty, lecz również kontynuuje proces spłacania zobowiązań na rzecz KGHM. W latach 2021-2025 Sierra Gorda zwróciła Polskiej Miedzi blisko 1 mld USD.  

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Cena ropy znów powyżej 100 dolarów za baryłkę. Tak się kończą obietnice Trumpa

Cena  ropy znów przekroczyła 100 dolarów za baryłkę. Decyzje krajów i Międzynarodowej Agencji Energetycznej o uwolnieniu rezerw tego strategicznego surowca nie złagodziły obaw w związku z atakiem USA i Izraela na Iran i zerwaniem łańcucha dostaw.