Pora na głębszą refleksję
fot: Maciej Dorosiński
Jacek Korski, p.o. prezesa Kompanii Węglowej, zwrócił uwagę, że w wielu krajach Unii Europejskiej przeważa negatywne spojrzenie na węgiel zwane potocznie „3D” - dusty, dirty i danger – pylaste, brudne i niebezpieczne
fot: Maciej Dorosiński
Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej SA.
– Kiedy spoglądam na górnictwo – a hobbystycznie zajmuję się jego historią – to zastanawiam się, kiedy ostatni raz inżynierowie górniczy dokonali pogłębionej refleksji nad zachodzącymi w kopalniach procesami. Myślę – choć chciałbym się mylić – że takie głębsze zastanowienie miało miejsce na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy po serii wielkich katastrof w rozwiązywanie problemów górnictwa włączył się świat nauki. Potem przez wiele lat – stanowczo zbyt długo – zaczęliśmy ulepszanie procesów metodą kolejnych nakładek. Tak dzieje się w wielu dziedzinach. W kopalniach wdrożono odmetanowanie, upowszechniana jest centralna klimatyzacja. Wszystko to jest nieobojętne dla poprawy bezpieczeństwa i komfortu pracy. Ale można zapytać, co dzieje się z ciepłem, odebranym z wyrobisk. Ano wysyłamy je w niebo. Czy więc nie pora – szukając efektywności w podstawowej działalności operacyjnej – spoglądać na nią inaczej, czyli w sposób bardziej systemowy i zintegrowany? Inna rzecz: kupujemy maszyny dostosowane do wielkich koncentracji wydobycia. Tymczasem dziś potrzebujemy trochę innych maszyn, tj. takich, pozwalających możliwie najtaniej uzyskiwać wydobycie z bardzo ograniczonych warunkami górniczo-geologicznymi frontów.