Poprawka do Dyrektywy może pogrążyć polskie górnictwo

W ciągu najbliższego miesiąca Parlament Europejski zajmie się poprawką wprowadzającą obowiązek zakupu praw do emisji metanu. Dla polskiego górnictwa wiąże się to z możliwością upadłości.

Na początku października Komisja ds. Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego przyjęła poprawkę do Dyrektywy 2003/87/WE ustanawiającej system handlu przydziałami emisji gazów cieplarnianych we Wspólnocie. Poprawka polega na dodaniu do wykazu instalacji przemysłowych, emitujących te gazy czynnych kopalń węgla kamiennego. Jeżeli Parlament Europejski przyjmie proponowaną poprawkę, dla polskiego górnictwa będzie to katastrofa finansowa.

– Sytuacja jest kuriozalna, ponieważ tylko 7 proc. metanu, który jest emitowany do atmosfery w krajach Unii Europejskiej, to jest metan pochodzący z kopalń. Około 93 proc. emisji metanu pochodzi z takich sektorów gospodarki, jak na przykład rolnictwo czy składowiska odpadów. Ta wielkość nie jest monitorowana, nikt nie jest w stanie określić, ile się tego metanu wydziela i nie ma możliwości, żeby objąć ten metan systemem handlu. Ponieważ górnictwo węglowe jest poddane bardzo rygorystycznym przepisom BHP, emisja metanu jest w nim bardzo dokładnie mierzona. Dlatego podjęto próbę nałożenia na kopalnie dodatkowego obciążenia. Z punktu widzenia efektu cieplarnianego nie ma to żadnego znaczenia, jednak pod względem skutków ekonomicznych dla górnictwa rozwiązanie to może pogrążyć branżę – uważa Janusz Olszowski prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Jeśli poprawka zostałaby przyjęta, obowiązek zakupu prawa do emisji metanu obowiązywać będzie od 2013 roku. Dla Kompanii Węglowej wydatki poniesione z tego tytułu (przy założeniu, że cena jednej jednostki uprawnień do emisji wynosi 60 euro) sięgnąć mogą nawet 1,2 mld zł rocznie. Obciążenia dla JSW, skupiającej jedynie sześć, za to wysokometanowych kopalń, sięgnęłyby 840 mln zł. Tylko dla porównania przypomnijmy, że zysk netto całego sektora po dziesięciu miesiącach bieżącego roku wynosi 770 mln zł.

– Po ostatnich decyzjach gmin górniczych w sprawie opodatkowania podatkiem od nieruchomości wyrobisk górniczych będzie to kolejny gwóźdź do trumny polskiego górnictwa, który tym razem jest nam wbijany pod szczytnym hasłem ochrony środowiska. W przypadku JSW koszt związany z zakupem uprawnień do emisji jest niewyobrażalnie duży, bowiem połowa emisji metanu w kopalniach pochodzi z powietrza wentylacyjnego, a na świecie nie ma obecnie technologii pozwalających taki metan utylizować. Według naszych szacunków, gdyby JSW musiała kupić uprawnienia do emisji, to w zależności od ceny jednostki emisji ponieślibyśmy koszty od 300 do 840 mln zł rocznie. JSW monitorowała w tej sprawie do rządu, w tym ministra środowiska i ministra gospodarki – twierdzi Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Wydzielanie się metanu w kopalniach węgla kamiennego jest zjawiskiem naturalnym i samoistnym. Wraz ze zwiększaniem się głębokości eksploatacji, rośnie ilość metanu uwalniającego się ze złoża. Przepisy dotyczące bezpieczeństwa pracy w górnictwie stanowią, że stężenie tego gazu w powietrzu w podziemnych wyrobiskach musi utrzymywać się na poziomie poniżej 1 proc. W tym celu prowadzi się proces odmetanowania, a ujęty metan, wraz z powietrzem wentylacyjnym, jest uwalniany do atmosfery.

W polskich kopalniach coraz częściej sięga się po zagospodarowanie metanu jako źródła energii, jednak, ze względu na różnorodne uwarunkowania technologiczne oraz kwestie związane z bezpieczeństwem pracy, niemożliwa jest całkowita utylizacja gazu. W przypadku przyjęcia poprawki górnictwo byłoby jedynym sektorem gospodarki objętym systemem handlu. Branża ma bardzo ograniczony wpływ na poziom emisji, bowiem ze względu na brak rozwiązań technologicznych, jedynym sposobem ograniczającym uwalnianie się gazu jest zmniejszenie lub zaprzestanie wydobycia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najdłuższy most w Śląskiem gotowy w 90 procentach. Otwarcie jeszcze w tym roku

Gigantyczny most na Odrze, który zastąpi przeprawę promową i połączy gminy Nędza i Rudnik w powiecie raciborskim, może zostać oddany do użytku już pod koniec tego roku, czyli ponad miesiąc wcześniej, niż zakładano. - To jedna z największych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych w regionie – podkreślają w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.

Tusk do energetyków: Transformacja nie oznacza odejścia od dorobku polskiej energetyki

Transformacja energetyczna nie oznacza odejścia od dorobku branży; jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, firm i regionów, które od lat budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski - zaznaczył premier Donald Tusk w liście skierowanym do energetyków z okazji ich święta.

Co z trzecim odcinkiem Elki w Tauron Parku Śląskim? „Jesteśmy na końcowych etapach”

W Parku Śląskim przywracane i modernizowane są największe atrakcje. Po trzech latach remontu oddano właśnie do użytku Kanał Regatowy, a co z trzecim odcinkiem kolejki Elka, który też miał być już gotowy? - Jesteśmy na końcowych etapach, jeśli chodzi o tę realizację – mówi w rozmowie z netTG.pl prezes Tauron Parku Śląskiego Paweł Bilangowski.

Dostaniemy po kieszeni? Gaz drożeje na rynkach

Urząd Regulacji Energetyki podał dane o cenach gazu sprowadzanego do Polski w drugim kwartale tego roku.