Poparcie dla skargi Polski na system handlu emisjami

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski rząd zapowiedział złożenie pozwu do Trybunału Sprawiedliwości UE o stwierdzenie nieważności ustanowienia rezerwy stabilności rynkowej (MSR) dla europejskiego systemu handlu emisjami. To słuszna decyzja - uważa Bogdan Janicki, ekspert stowarzyszenia Central Europe Energy Partners (CEEP), które reprezentuje w Brukseli sektor energii i przemysł energochłonny z Europy Centralnej.

System rezerwy stabilności rynkowej (MSR), przyjęty w połowie 2015 r., zakłada redukcję niewykorzystanych jednostek emisji CO2 dla utrzymania ich wysokiej ceny. Zdaniem Bogdana Janickiego wprowadzenie tego mechanizmu oznaczać będzie pogorszenie konkurencyjności europejskiego przemysłu, szczególnie w słabiej rozwiniętych krajach członkowskich.

- Polski rząd słusznie skierował skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE na wprowadzenie tego mechanizmu. Zgadzam się z wstępnym uzasadnieniem, wskazującym m.in. na podważenie zasad lojalnej współpracy i użycie środków nieproporcjonalnych do zakładanych celów. Założeniem Unii Europejskiej jest ograniczenie emisji CO2 o 20 proc. w 2020 r. w stosunku do poziomu, jaki miał miejsce w 1990 r. Mało kto mówi, że cel ten został już osiągnięty przed dwoma laty. I to przy stosunkowo niskich cenach uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, regulowanych rynkowymi mechanizmami popytu i podaży. Wprowadzenie systemu MSR nie ma zatem uzasadnienia ekonomicznego czy środowiskowego, a jedynie polityczne. Co więcej, jest ono niezgodne z Traktatem o Unii Europejskiej, który każdemu krajowi członkowskiemu pozostawia dowolność w kształtowaniu miksu energii - uważa ekspert CEEP.

Mechanizm MSR miał początkowo wejść w życie w 2021 roku, czyli po zakończeniu trwającego obecnie okresu rozliczeniowego w handlu emisjami. Termin ten został jednak przyśpieszony o dwa lata, przy sprzeciwie Polski, Chorwacji, Węgier, Bułgarii, Cypru i Rumunii.

- Na każdym etapie prac nad systemem MSR wskazywaliśmy, że sprzyja on najsilniejszym krajom członkowskim UE, dodatkowo osłabiając przewagę konkurencyjną Europy Centralnej, zarówno na europejskim rynku wewnętrznym, jak i na rynkach globalnych. Sztuczne utrzymywanie bardzo wysokich cen jednostek emisji CO2 - bez rynkowej kontroli - sprawi, że nie będziemy w stanie konkurować z resztą świata na równych zasadach. Żaden kraj na świecie nie będzie musiał mierzyć się z podobnymi obciążeniami środowiskowymi, co nieuchronnie doprowadzi do przenoszenia tysięcy miejsc pracy poza Unię Europejską. Nadzieje Brukseli, że podobną drogą podążą inne państwa rozwinięte, zostały ostatecznie rozwiane podczas zakończonego niedawno szczytu klimatycznego w Paryżu. Europa pozostała osamotniona, co powinno ją skłonić do przeglądu nieefektywnego systemu handlu emisjami - twierdzi Bogdan Janicki.

Zdaniem ekspertów CEEP, mechanizm MSR nie będzie mieć racji bytu także po zakończeniu perspektywy 2020 r. Cele klimatyczne przyjęte na kolejną dekadę zakładają obniżenie emisji CO2 o 40 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r. Z wyliczeń CEEP wynika, że także te cele mogą być osiągnięte przy wykorzystaniu standardowych mechanizmów rynkowych, opierających się o rozwój nowoczesnych technologii, przy wsparciu funduszy europejskich, bez potrzeby arbitralnego ingerowania w rynek emisji CO2.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.