Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 879.60 USD (+1.41%)

Srebro

81.84 USD (+4.04%)

Ropa naftowa

90.38 USD (-8.20%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.26%)

Miedź

6.11 USD (+1.28%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Czyjego autorstwa były spektakularne próby ucieczek z Polski Ludowej przez morze? Górników kopalń węgla kamiennego z Wałbrzycha i Bytomia

fot: Tomasz Rzeczycki

Uciekinierzy byli zatrudnieni w KWK Szombierki

fot: Tomasz Rzeczycki

Było lato 1958 r. Niedawny entuzjazm po objęciu władzy przez Władysława Gomułkę już opadł. Wielu rozczarowanych próbowało wydostać się nielegalnie z kraju, by na Zachodzie spróbować lepszego życia. W tym gronie był 24-letni górnik wałbrzyskiej kopalni Paweł. Wraz z rok młodszym od siebie kompanem postanowił po morskich falach dotrzeć do lepszego świata.

Jego wspólnikiem w podróży był mieszkaniec miejscowości Kobyłka niedaleko Wołomina na Mazowszu – z zawodu konwojent, zatrudniony w PSS Społem w Zielonce. Obaj śmiałkowie 12 sierpnia 1958 r. wypłynęli na morze z plaży w Sianożętach niedaleko Kołobrzegu. W podróż ruszyli na gumowym pontonie z zamiarem ucieczki z kraju. Nie zauważyli tego żołnierze 6. strażnicy Wojsk Ochrony Pogranicza z miejscowości Ustronie Morskie, patrolujący tamten odcinek wybrzeża.

Uciekinierzy mieli przy sobie dwie poduszki gumowe, busolę typu wojskowego, 1 kg wędlin, bochenek chleba, kompletne ubranie, a także klej do gumy, łatki, pompkę i książkę do czytania w języku polskim. Prócz tego w podróż zabrali dokumenty osobiste.

Choć przeoczyli ich żołnierze, to zauważyli rybacy z kutra rybackiego Koł-17. Oni to 13 sierpnia 1958 r. w odległości około 32 km od brzegu zatrzymali ponton. Tego samego dnia o godzinie 18.10 kuter zawinął do portu Kołobrzeg, a wałbrzyski górnik wraz z towarzyszem podróży trafili do aresztu.

Ciekawszy przypadek wydarzył się kilka lat później. Oto 16 lipca 1962 r. o godzinie 9.15 załoga kutra rybackiego Koł-55 zameldowała drogą radiową do bazy rybackiej w Kołobrzegu, że na łowisku H-5-6 znajduje się pojazd pływający o napędzie motorowym, a w nim sześcioro pasażerów: trzech mężczyzn, kobieta i dwoje dzieci. Szyper kutra wezwał do zatrzymania, lecz amfibia usiłowała uciec. Dopiero gdy kuter zwiększył prędkość, grożąc rozbiciem amfibii, jej załoga skapitulowała. W taki sposób zakończyła się na morzu chyba najbardziej niezwykła ucieczka z PRL z udziałem górniczej rodziny.

W amfibii znajdowali się liczący wówczas 37 lat Józef Kroczek, górnik KWK Szombierki z Bytomia, pięć lat od niego młodsza jego żona Róża Kroczek, dwójka ich dzieci w wieku 11 i 4 lat oraz członkowie zaprzyjaźnionej rodziny Kuczera – ojciec Józef i syn Bernard, prowadzący własne gospodarstwo ogrodnicze w Bytomiu. Kroczkowie i Kuczerowie dogadali się, by wspólnie uciec na wyspę Bornholm i dalej do Republiki Federalnej Niemiec. Amfibię skonstruowali w Bytomiu, zalegalizowali ją, po czym zapłacili za transport nad morze. Następnie przebywali we wsi Wicie koło Jarosławca, pozorując chęć osiedlenia się w tej wiosce. Próba ucieczki amfibią na Bornholm doprowadziła ich do aresztu i więzienia.

Ale na tym nie skończyła się sprawa Kuczerów, gdyż Wydział II Bałtyckiej Brygady WOP w Koszalinie 6 czerwca 1965 r. założył sprawę operacyjną o kryptonimie Prusak. Figurantami w sprawie byli ojciec i syn Kuczerowie. WOP podejrzewał ich o to, że nadal chcą uciec drogą morską do Republiki Federalnej Niemiec. Dlatego, że Bernard Kuczera ponownie rozpoznawał teren nadmorski w Wiciach, a także w Świnoujściu. W podświnoujskiej miejscowości Karsibór wydzierżawił grunt od kółka rolniczego. Potem jednak wrócił do Bytomia i podjął pracę w przedsiębiorstwie górniczym Haldex przy kopalni Szombierki jako kierowca spychacza.

Wówczas sprawami zajęły się służby na Górnym Śląsku, które postanowiły zwerbować jako konfidentkę przyjaciółkę Bernarda Kuczery. Była ona zatrudniona w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów w Bytomiu, przy pracach w szybie Budryk KWK Dymitrow, czyli późniejszej KWK Centrum. Po pewnym czasie jednak sprawę operacyjną zakończono, uznając, że obaj Kuczerowie zrezygnowali z planów ucieczki. Stąd pewnym zaskoczeniem było, gdy 6 listopada 1966 r. o godzinie 22 Józef Kuczera gumowym pontonem z silnikiem wypłynął z Dziwnówka na morze, jednak po pewnym czasie sam zawrócił, rezygnując z jeszcze jednej próby ucieczki.

Kto wie, czy wyczyn rodzin Kroczków i Kuczerów nie podziałał inspirująco na czwórkę innych górników KWK Szombierki, którzy postanowili w podobny sposób opuścić Polskę. Ale po kolei. Otóż 7 sierpnia 1966 r. o godzinie 22.17 żołnierze ze strażnicy WOP Nowe Śliwno, pełniący służbę w nadmorskiej miejscowości Rewal, wykryli na morzu, na wysokości Trzęsacza, nierozpoznany obiekt, oddalający się w stronę horyzontu. Siedem minut później obiekt ten zniknął im z zasięgu widoczności.

Wiadomość o tym zdarzeniu została przekazana przełożonym. O godzinie 23.10 z dywizjonów w Świnoujściu i Kołobrzegu skierowano na morze jednostki pływające, a 8 sierpnia 1966 r. o godzinie 3.58 samolot AN-2. Poszukiwania trwały kilka godzin. Około 5.30 nad ranem załoga okrętu OP-208 z dywizjonu w Kołobrzegu zatrzymała w odległości około 15 kilometrów od brzegu czterech śmiałków, którzy przy pomocy dwóch pontonów gumowych uciekli z kraju, mając nadzieję przedostać się do Republiki Federalnej Niemiec. Byli to liczący 28 lat Bolesław Sznitka, 29-letni Helmut Stach, 30-letni Henryk Lubojański oraz 34-letni Erwin Lubojański. Cała czwórka mieszkała w Bytomiu. Wszyscy oni byli górnikami zatrudnionymi w bytomskiej Kopalni Węgla Kamiennego Szombierki.

Oficerowie zwiadu Bałtyckiej Brygady WOP spenetrowali wybrzeże. W okolicy wsi Pustkowo znaleźli ukryte przez czwórkę górników dowody osobiste, drobne przedmioty użytku osobistego oraz pokrowce od pontonów, zakupionych przez nich w Bytomiu. Wkrótce potem, 30 listopada 1966 r., sprawą uciekinierów zajął się sąd w Gryficach, skazując na pobyt w więzieniu.

Znane są dalsze losy jednego z czwórki górników. Henryk Lubojański nie zrezygnował z prób wyjechania z PRL, próbując załatwić zezwolenie w sposób legalny. W podaniu o paszport argumentował, że czuje się Niemcem, jeden z jego braci od 1944 r. mieszka w Niemczech, a siostra od 1957 r. W 1981 r. składał podanie o wyjazd stały, lecz udzielono mu odpowiedzi odmownej. W odwołaniu pisał m.in.: „Jesteśmy rodzeni na byłym terenie niemieckim, poczuwamy się do narodowości niemieckiej i dlatego składamy podanie na stały wyjazd. [...] Jestem chory na kręgosłup, a choroby tej nabawiłem się w kopalni węgla, co powoduje osłabienie sił do pracy”.

Na tle tragicznych losów poprzednich bohaterów jakże odmiennie potoczyły się losy innego górnika, który przechytrzył pograniczników i wydostał się na Zachód. Otóż 6 grudnia 1986 r. wydział zwiadu Sudeckiej Brygady WOP dowiedział się, że z kraju uciekł liczący 31 lat obywatel PRL. Był to górnik Kopalni Węgla Kamiennego Thorez w Wałbrzychu, mieszkaniec Wałbrzycha. Ustalono, że 27 listopada 1986 r. wyjechał na wycieczkę przez przejście graniczne w Świnoujściu na podstawie paszportu swego brata i przedostał się do Republiki Federalnej Niemiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne paliw: 6,03 za litr benzyny 95, diesel nie droższy niż 7,07 zł

Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,03 zł, benzyny 98 - 6,57 zł a oleju napędowego - 7,07 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych benzyn i diesla w porównaniu z piątkiem.

Korzystasz z booking.com? Wyciekły dane kontaktowe i rezerwacyjne części użytkowników

Z Booking.com wyciekły dane części użytkowników, takie jak adresy e-mail, numery telefonów i informacje o rezerwacjach; natomiast dane finansowe, np. kart kredytowych, pozostały bezpieczne - przekazało biuro prasowe platformy. CERT Polska potwierdził, że wyciek objął m.in. polskich użytkowników.

Czogała: „Nie można dopuścić do tego, co wydarzyło się w JSW”

O komentarz w sprawie poniedziałkowych rozmów, które będą miały decydujące znaczenie dla przyszłości polskiego górnictwa poprosiliśmy także Sebastiana Czogałę, wiceprzewodniczącego Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Węglokoks i Agencja Mienia Wojskowego chcą utworzyć wspólne przedsiębiorstwo na bazie Huty Częstochowa

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynął wniosek ws. utworzenia wspólnego przedsiębiorstwa na bazie Huty Częstochowa przez Węglokoks i Agencja Mienia Wojskowego - poinformowano na stronie UOKiK.