Ponad 1300 uwag do Czystego Powietrza. Pierwsze zmiany najpóźniej od lipca

Podczas konsultacji "Czystego Powietrza" zgłoszono ponad 1,3 tys. uwag, a pierwsze korekty programu będą najpóźniej od lipca - przekazał wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Pierwsze zmiany mają dotyczyć np. złagodzenia wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, by ubiegać się o dotacje.

1581694606 termomodernizacja

fot: CC BY 3.0

Bardzo duża liczba budynków wielorodzinnych – około 40 proc. – wymaga termomodernizacji

fot: CC BY 3.0

Podczas konsultacji "Czystego Powietrza" zgłoszono ponad 1,3 tys. uwag, a pierwsze korekty programu będą najpóźniej od lipca - przekazał wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Pierwsze zmiany mają dotyczyć np. złagodzenia wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, by ubiegać się o dotacje.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) od 16 lutego do 16 marca br. prowadził konsultacje dotyczące zmian w programie "Czyste Powietrze". Wiceszef Funduszu Robert Gajda poinformował w rozmowie z PAP, że w konsultacjach wzięło udział ponad 1,4 tys. osób - m.in. przedstawicieli wykonawców, organizacji pozarządowych, samorządów. - Łącznie otrzymaliśmy ponad 1300 wiadomości zawierających propozycje zmian programu, z których wiele dotyczyło tych samych zagadnień - dodał.

Na część proponowanych zmian będzie musiał się zgodzić Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), sprawujący pieczę nad Funduszem Modernizacyjnym, z którego finansowane jest "Czyste Powietrze".

Jedną z postulowanych zmian jest złagodzenie wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata. Po ubiegłorocznej, uszczelniającej reformie programu trzeba udowodnić, że jest się właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości przez minimum trzy lata (z wyjątkiem spadków), aby brać udział w programie. Wymóg ten został wprowadzony m.in. po to, by ograniczyć sztuczne dzielenie nieruchomości oraz uniemożliwić sytuację, kiedy jeden właściciel otrzymywał dotacje na kilka domów.

Kolejna proponowana korekta przewiduje, że beneficjent programu nie będzie musiał wykonywać pełnej czy pogłębionej termomodernizacji, wynikającej z audytu energetycznego budynku. Korzystający z programu muszą obecnie przeprowadzić audyt energetyczny przed inwestycją, a po niej - uzyskać świadectwo charakterystyki energetycznej budynku, które pokazuje, jak termomodernizacja przyczyniła się np. do ograniczenia zużycia ciepła.

Postulaty dotyczyły również wydłużenia czasu na rozliczenie prefinansowania przy wypłacie zaliczki ze 120 do 180 dni, a także wprowadzenia tzw. bonu, z którego będzie można sfinansować audyt energetyczny za pośrednictwem operatorów gminnych.

Postulowano też przygotowanie listy wykonawców w "Czystym Powietrzu".

Gajda przekazał, że podczas konsultacji podnoszono kwestię waloryzacji kwot dotacji dla poszczególnych kosztów kwalifikowanych w programie. Dotyczą one głównie maksymalnych stawek dotacji w zakresie prac termomodernizacyjnych.

W ub.r. NFOŚiGW wprowadził tabelę kosztów jednostokowych, by ograniczyć nadużycia; określa ona rekomendowane koszty kwalifikowane np. ocieplenia ściany czy stropu, stolarki okiennej lub drzwiowej oraz odpowiadające im maksymalne kwoty dotacji. - Chcemy to waloryzować raz w roku. Jeśli inflacja będzie wysoka, a tak było np. dwa lata temu, będziemy reagować szybciej, choć obecnie nie widzimy takiej potrzeby - powiedział Gajda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.