Pomorskie: pierwsza elektrownia fotowoltaiczna na urzędzie

Pierwsza na Pomorzu elektrownia fotowoltaiczna wytwarzająca energię elektryczną działa na budynku urzędu marszałkowskiego woj. pomorskiego w Gdańsku. Zakłada się, że w dni słoneczne elektrownia zaspokoi wszystkie potrzeby energetyczne budynku.

W piątek (8 lutego) podczas uroczystej prezentacji instalacji prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Gdańsku Danuta Grodzicka-Kozak podkreśliła, że "jest to pierwsza w Polsce elektrownia zainstalowana na zabytkowym budynku i zrealizowana za zgodą konserwatora". Jednym z warunków konserwatora było to, by panele miały kolor czerwony, dopasowany do koloru dachu.

Dyrektor Departamentu Majątku pomorskiego urzędu marszałkowskiego Andrzej Słowiński poinformował, że na dachu zabytkowego gmachu urzędu marszałkowskiego przy ul. Augustyńskiego na Dolnym Mieście zainstalowano 159 sztuk modułów fotowoltaicznych o łącznej powierzchni 340 metrów kwadratowych. Pozyskana ze słońca energia będzie wykorzystana do zasilania wszystkich urządzeń elektrycznych i do oświetlenia. W gmachu o łącznej powierzchni użytkowej ok. 3 tys. m kw. pracuje ok. 300 osób. Słowiński poinformował, że za energię dla potrzeb budynku tylko za grudzień 2012 r. zapłacono 23 tys. zł.

Dodał, że moc elektrowni wynosi niecałe 40 KW energii. Według specjalistów średnio w roku może być pozyskane ok. 20 KW energii.

Zakłada się, że po zainstalowaniu odpowiednich zasobników, nadwyżka energii np. w weekendy może być wykorzystywana do ogrzewania wody użytkowej lub sprzedawana zakładowi energetycznego (ale dopiero po wejściu w życie ustawy o odnawialnych źródłach energii).

Marszałek województwa Mieczysław Struk zwrócił uwagę, że montaż instalacji na dachu urzędu ma też zachęcić inne samorządy i instytucje publiczne należące do samorządu do realizacji podobnych projektów i obniżenia kosztów funkcjonowania.

- Trzeba obniżać koszty funkcjonowania administracji - podkreślił.

Grodzicka-Kozak podkreśliła, że "fotowoltaika jest sposobem na zaopatrzenie budynków w energie i musimy robić wszystko, żeby ograniczać emisję CO2 i ogrzewanie przy wykorzystaniu węgla, a zwiększać wykorzystanie odnawialnych źródeł energii".

Przyznała, że "największym problemem w regionie jest przyłączanie do sieci obiektów zasilanych odnawialnymi źródłami energii". Poinformowała, że do WFOŚ wpłynęło "sporo wniosków ws. budowy dużych elektrowni fotowoltaicznych, ale jest problem z ich podłączeniem do sieci i sposobem rozliczeń". Ocenia, że "jeśli te problemy zostaną rozwiązane, to wszystkie dachy w województwie będą miały zamontowane panele fotowoltaiczne".

W holu urzędu zainstalowano też system wizualizacji działającej elektrowni fotowoltaicznej. Na monitorze komputera są wyświetlane aktualne parametry pracy elektrowni, np. dzienna produkcja energii i ilość energii wyprodukowana od początku działania systemu.

Koszt realizacji projektu wynosi prawie jeden milion złotych, z czego 70 proc. pochodzi ze środków przyznanych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Gdańsku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.