Pomorskie: otwarto farmę wiatrową o mocy 40 MW

fot: Krystian Krawczyk

Kontrola jest reakcją na olbrzymie zainteresowanie i liczne protesty lokalnych społeczności związane z procesem budowy lądowych farm wiatrowych.

fot: Krystian Krawczyk

Dwadzieścia turbin o łącznej mocy 40 MW tworzy Farmę Wiatrową Nowotna otwartą w środę na Żuławach. Inwestycja warta 273 mln zł została przeprowadzona przez hiszpański fundusz inwestycyjny Taiga Mistral, który wspomógł finansowo Bank Ochrony Środowiska.

Tworzące farmę turbiny zostały ulokowane na pograniczu dwóch żuławskich gmin: Nowego Dworu Gdańskiego i Stegny, przy czym na terenie pierwszej z nich znajduje się dziewięć turbin.

Tomasz Lachowicz z firmy Tundra Advisory Sp. z o.o., która w imieniu Taiga Mistral pomagała w realizacji inwestycji, powiedział PAP, że każda z 20 turbin składających się na farmę ma moc dwóch megawatów. Dodał, że farma została wyposażona w nową generację turbin Vestas o większej niż urządzenia poprzedniej generacji wielkości śmigieł i wydajności.

Maszt każdej z dwudziestu turbin ma wysokość 95 metrów, natomiast śmigła liczą sobie 55 metrów długości, cała konstrukcja ma więc maksymalnie 150 metrów wysokości.

Lachowicz wyjaśnił, że standardowe śmigła używane w elektrowniach wiatrowych np. w Hiszpanii czy Anglii, mają najczęściej 50 metrów długości. - Jakieś trzy lata temu producenci zorientowali się, że ze względu na to, iż wiatry wiejące w Polsce są słabsze od tych, jakie można spotkać np. w Hiszpanii czy Anglii, w naszym kraju można stosować większe śmigła. Jest to bezpieczne, bo nie występują u nas huraganowe wiatry, które mogłyby połamać śmigła, a przy tym pozwala znacząco zwiększyć wydajność turbin - powiedział PAP Lachowicz.

Rzecznik prasowy BOŚ Hubert Wojciechowski wyjaśnił, że ponad jedna trzecia technologii użytych przy budowie farmy Nowotna pochodziła z polskich firm.

- Wszystkie prace budowlane i elektryczne zostały wykonane przez lokalne firmy z Pomorza - SAG Elbud Gdańsk S.A. i MEGA S.A. Gdynia, przy czym nie tylko materiały budowlane, ale także wiele podzespołów elektronicznych i elektrycznych pochodziło od polskich producentów - poinformował rzecznik dodając, że wieże, na których zamontowane są turbiny zostały wykonane w Stoczni Gdańskiej.

Burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego Jacek Michalski powiedział PAP, że inwestycja przyniesie samorządowi i mieszkańcom wymierne korzyści. Według jego szacunków podatki od dziewięciu turbin ulokowanych na terenie gminy przyniosą Nowemu Dworowi około 500 tys. złotych rocznie. Z kolei mieszkańcy skorzystają bezpośrednio dzięki możliwości wykorzystywania wybudowanych przez inwestora dróg dojazdowych do samych turbin i towarzyszącej im infrastruktury.

Michalski powiedział też, że ma nadzieję, iż na należących do gminy terenach powstaną kolejne farmy wiatrowe. - Plany zagospodarowania przestrzennego pozwalają na takie inwestycje. Jeśli nie przesadzimy z ilością turbin, to myślę, że będzie to korzystne dla mieszkańców i rozwoju gminy - powiedział PAP burmistrz.

Budowa Farmy Wiatrowej Nowotna rozpoczęła się w listopadzie 2013 r. Inwestycja, którą zrealizował hiszpański fundusz inwestycyjny Taiga Mistral, kosztowała 273 mln zł. Fundusz wsparł finansowo Bank Ochrony Środowiska, który udzielił na to przedsięwzięcie kredyt w wysokości 184 mln zł. Jak poinformował Wojciechowski, sfinansowanie budowy farmy było jedną z największych transakcji w historii BOŚ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.