Pomocnik górnika zginął w kopalni granitu

Do śmiertelnego wypadku doszło dzisiaj około godziny trzynastej w kopalni granitu ,,Zimnik" w miejscowości Zimnik w Dolnośląskiem - poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

Do nieszczęścia doszło w trakcie przygotowań do transportu bloku granitowego z półki skalnej z zastosowaniem dźwignicy linotorowej. 27-letni pomocnik górnika-skalnika spadł z niej około 20 m w dół. Mężczyzna zmarł. Wizję lokalną przeprowadził dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, który ustala przyczyny tego wypadku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.