Południowy Koncern Węglowy straci na zmianie układu kanalizacyjnego w Jaworznie

Zmiany w układzie kanalizacji w Jaworznie spowodują, że Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji nie będzie przekazywało pieniędzy do kasy Południowego Koncernu Węglowego. Chodzi konkretnie o opłaty z tytułu odprowadzania przez MPWiK nieczystości do wód kopalnianych koncernu.


Jak dowiedział się portal nettg.pl z oficjalnego komunikatu władz miejskich Jaworzna, nowy kompleksowy układ kanalizacji stworzył swoisty szkielet, do którego w przyszłości będzie można odprowadzać ścieki z poszczególnych ulic. MPWiK będzie mógł także przechwycić i skierować do oczyszczalni ścieki z bloków znajdujących się przy ulicy Insurekcji Kościuszkowskiej. Nieczystości z tego rejonu były do tej pory odprowadzane do kopalnianych wód dołowych. Z tego tytułu spółka musiała ponosić dodatkowe opłaty. Średnio każdego roku do Południowego Koncernu Węglowego wpłacana była kwota 100 tys. zł. Teraz środki te zostaną w kasie MPWiK.
 

- Nowy projekt otwiera możliwości rozwojowe wschodniej części śródmieścia, jak również daje możliwość wykonania dróg osiedlowych oraz odbioru nieczystości i wód deszczowych - tłumaczy Paweł Silbert, prezydent Jaworzna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.