Polsko - niemieckie spotkanie na temat dyrektywy 1407

19 myslowice K3

fot: ARC

W ruchu Wesoła kopalni Mysłowice-Wesoła zginął górnik

fot: ARC

Na prośbę niemieckich związków zawodowych i pracodawców, ZZG w Polsce organizuje 15 września w Katowicach polsko – niemieckie spotkanie robocze poświęcone wsparciu górnictwa z budżetów państwa – poinformował portal nettg.pl Grzegorz Maj ze Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Strona niemiecka ma całkowite poparcie rządu Niemiec i samej Angeli Merkel. Debata będzie poświęcona omówieniu wspólnego stanowiska i działań na rzecz przedłużenia obowiązywania unijnej dyrektywy 1407 pozwalającej na dofinansowanie inwestycji początkowych w górnictwie.

Wezmą w niej udział ze strony niemieckiej między innymi: przewodniczący IG BCE (Industriegewerkschaft Bergbau, Chemie, Energie - Przemysłowy Związek Zawodowy Górnictwo, Chemia, Energia) Michael Vassiliadis i Ralf Bartels – przewodniczący polityki energetycznej w IG BCE oraz reprezentanci pracodawców z koncernu RAG: Razanica Kemo, Ludwik Ladziński i Peter Schrimpf.

Stronę polskich związków zawodowych będą reprezentować: Andrzej Chwiluk – przewodniczący ZZG w Polsce, wiceprzewodniczący Wacław Czerkawski i Dariusz Potyrała oraz przedstawiciele NSZZ Solidarność: Kazimierz Grajcarek, Dominik Kolorz i Jarosław Grzesik.

Ze strony Związku Pracodawców w debacie wezmą udział: Mirosław Kugiel – prezes Kompanii Węglowej SA, Stanisław Gajos – prezes Katowickiego Holdingu Węglowego SA oraz Andrzej Szymkiewicz - prezes Południowego Koncernu Węglowego SA

W spotkaniu wezmą również udział przedstawiciele rządu RP: wiceminister gospodarki Joanna Strzelec - Łobodzińska i Aleksandra Magaczewska - dyrektor Departamentu Górnictwa w MG.

Zamknięta robocza debata odbędzie się 15 września w godz. 9.00-12.00 w Sali Diamentowej II piętro hotelu Qubus w Katowicach.

- Warto przypomnieć, że końcem lipca (21 lipca) ZZG w Polsce wystosowało do premiera Tuska stanowisko – apel wobec propozycji KE dotyczącej możliwości dotacji państwa dla likwidowania nierentownych kopalń w zamian za przedłużenie obowiązywania unijnej dyrektywy. Jak oceniła wówczas strona społeczna: możliwość dofinansowania przez państwo inwestycji początkowych daje szansę większego bezpieczeństwa, zwiększenia zastosowania nowoczesnych technologii oraz zmniejszenia obciążenia środowiska, czy też szeroko pojętego zatrudnienia – napisał związek w komunikacie.

- Związki zawodowe i pracodawcy z 9 państw branży górniczej w sprawie dyrektywy mówią jednym głosem nie od dziś. Strony społeczne wyraziły to w tzw. Deklaracji Budapesztańskiej, zainicjowanej na konferencji w Budapeszcie 12czerwca br. Podkreślają oni potrzebę większej troski o bezpieczeństwo energetyczne oraz zachowanie miejsc pracy, co jest szczególnie istotne w dobie recesji gospodarczej. Partnerzy społeczni z krajów węglowych są zdania, że należy zwiększyć zapotrzebowanie węgla do celów poza energetycznych, w tym dla przemysłu chemicznego. Związkowcy uważają, że opinia Rady Ministrów RP w sprawie propozycji KE będzie papierkiem lakmusowym troski o polski interes przemysłu węglowego, miejsca pracy i bezpieczeństwo energetyczne – czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.