Polskie Stocznie: Inwestor nie zamierza wycofać się z kupna stoczni
fot: PAP
Związki w gdyńskiej stoczni żądają wstrzymania zwolnień w ramach programu dobrowolnych odejść
fot: PAP
- Nie jest intencją inwestora wycofanie się z transakcji. Inwestor poprosił jedynie resort skarbu o przesunięcie terminu zapłaty za majątek stoczni do 17 sierpnia - zapewniła spółka w komunikacie. Nieco wcześniej na konferencji prasowej premier Donald Tusk zasugerował, że \"nie będzie tragedii\", jeśli inwestor zerwie transakcję.
W czwartek Polskie Stocznie poinformowały, że główny inwestor stoczni oraz katarski fundusz QInvest otrzymały list od Stowarzyszenia Obrony Stoczni, w którym napisano m.in., że zakład w Szczecinie mógł być \"pralnią brudnych pieniędzy\".
- Informacje podane w liście podlegają aktualnie analizie inwestora, który otrzymał także wyjaśnienie od strony polskiej. List ten wpłynął na potrzebę wydłużenia terminu płatności za aktywa stoczniowe - podały w czwartek Polskie Stocznie.
Szef resortu skarbu Aleksander Grad skierował w czwartek sprawę do prokuratury i ABW. Jego zdaniem, zastrzeżenia wyrażone w liście nie mają podstaw prawnych i są \"jawnym sabotażem\".
W maju Stichting Particulier Fonds Greenrights zakupił kluczowe aktywa stoczni Gdynia i Szczecin, a 17 czerwca otrzymał gwarancje banku Qatar Islamic Bank. Inwestor ma zapłacić za majątek stoczni Gdynia i Szczecin odpowiednio - ponad 287 mln zł oraz ponad 94 mln zł. 25 czerwca Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało oficjalną zgodę na sprzedaż tych aktywów, potrzebną dla podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Stichting Particulier Fonds Greenrights jest jedynym udziałowcem spółki Polskie Stocznie. Natomiast QInvest jest inwestorem w tej spółce.
Czytaj więcej:
Premier grozi dymisją ministrowi skarbu i dopuszcza, że inwestor stoczni zerwie transakcję