Polskie firmy wciąż nie wykorzystują w pełni potencjału Chin

fot: Krystian Krawczyk

Według danych chińskiego Ministerstwa Handlu w pierwszych jedenastu miesiącach 2012 r. eksport chiński wzrósł o 7,3 proc, a import o 4,1 proc. Zawiodły tu przewidywania rządowe, które zakładały 10-proc. wzrost w obu dziedzinach

fot: Krystian Krawczyk

Polskie firmy wciąż nie wykorzystują w pełni potencjału chińskiej gospodarki, statki z Polski do Chin wracają prawie puste - zwraca uwagę w raporcie bank HSBC. Tymczasem w ocenie ekspertów sprzedaż polskich towarów w Państwie Środka może rosnąć w tempie 11 proc. rocznie.

Według danych GUS w ubiegłym roku polski eksport do Chin wzrósł o 5,6 proc. i wyniósł 1,7 mld euro. Pomimo tego, import z Chin przewyższa nasz eksport dziesięciokrotnie. Jak wskazano w raporcie HSBC, spośród największych gospodarek świata Polska z żadną nie ma tak potężnej dziury handlowej jak z Chinami.

Tymczasem według prognoz do 2020 r. sprzedaż towarów z Polski do Chin może rosnąć w średnim tempie 11 proc. rocznie, szybciej niż całkowity eksport, którego wzrost szacowany jest na poziomie 5-6 proc.

"Dałoby to Państwu Środka miejsce w gronie najszybciej rozwijających się kierunków polskiego eksportu" - czytamy w raporcie banku HSBC przygotowanego wraz z firmą audytorsko-doradczą Grant Thornton.

Gospodarki azjatyckie, takie jak Wietnam, Indie czy Korea - jak podano - z uwagi na dynamiczny rozwój rynków tego regionu będą coraz bardziej znaczącymi celami dla producentów polskich towarów. Wzrost eksportu do krajów Dalekiego Wschodu będzie więc w nadchodzących latach prawdopodobnie większy niż do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji.

Z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego za 2014 r. wynika, że Chiny wyprzedziły USA na pozycji największej gospodarki na świecie pod względem wielkości PKB mierzonego parytetem siły nabywczej. W ocenie ekonomistów chińska gospodarka nadal będzie się dynamicznie rozwijała. Rozwój ten będzie napędzany przez konsumpcję i inwestycje.

Rosnąć będą też dochody Chińczyków. Do 2050 r. ich poziom według prognoz może wzrosnąć z ok. 7,5 tys. dolarów na koniec ubiegłego roku do prawie 18 tys. dolarów. Wzrost dochodów pobudzi popyt na dobra i usługi konsumpcyjne. Według raportu pozytywny wpływ na wzrost konsumpcji będzie miała również postępująca urbanizacja, która z kolei będzie się wiązała z zapotrzebowaniem w zakresie transportu i usług publicznych oraz dostępu do podstawowych surowców, jak np. czysta woda.

"Obecnie aż 40 proc. chińskich rzek jest poważnie zanieczyszczonych, a płynąca w nich woda nie nadaje się do użytku. Aby zmienić ten stan rzeczy, chińskie władze planują do 2020 r. zainwestować ponad 600 mld dolarów w projekty związane z uzdatnianiem wody i ochroną rzek" - podkreślają autorzy raportu. Według nich urbanizacja będzie kreować również popyt na mieszkania i elementy ich wyposażenia, takie jak sprzęt AGD, meble czy materiały wykończeniowe. W związku z projektem Nowego Jedwabnego Szlaku tworzącego połączenia morskie i lądowe pomiędzy Państwem Środka a Unią Europejską wzrosną inwestycje w linie kolejowe, drogi, porty i rurociągi.

Według ekspertów najbardziej perspektywicznym segmentem dla polskich firm będzie jednak przede wszystkim żywność.

"Konsumpcja produktów spożywczych w Chinach nadal kształtuje się na znacznie niższym poziomie niż w Europie czy Stanach Zjednoczonych, mimo że od 1980 r. całkowity poziom spożycia kalorii i białka wzrósł odpowiednio o 40 proc. i 70 proc. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa Państwa Środka, coraz większe grono tamtejszych konsumentów będzie chciało korzystać z bogatszej oferty żywności, w tym pochodzenia zwierzęcego" - czytamy w raporcie.  Chiny mają jednak ograniczone możliwości hodowli zwierząt m.in. ze względu na środowisko. Stąd duży potencjał dla polskich przedsiębiorstw.

Zgodnie z raportem część polskich eksporterów produktów spożywczych wykorzystuje już potencjał Chin - podczas gdy jeszcze w 2009 r. wartość eksportu żywności do Państwa Środka kształtowała się na poziomie ok. 18 mln euro, w ubiegłym roku było to już prawie 170 mln euro, co stanowi 10 proc. całkowitej wartości eksportu z Polski do Chin.

Do Chin z trzydniową wizytą udał się minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. W trakcie wizyty zainauguruje on pracę polsko-chińskiego Komitetu Międzyrządowego, który ma koordynować współpracę pomiędzy oboma krajami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.