Polskie firmy są konkurencyjne jakościowo

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Relacjonując przebieg prac nad podziałem tych pieniędzy, Bieńkowska przypomniała, że porozumienia szefów państw unijnych wciąż nie zatwierdził Parlament Europejski.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na europejskim rynku polskie firmy są konkurencyjne nie tylko cenowo, ale przede wszystkim jakościowo - mówiła unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska w piątek (10 lutego) w Krakowie. Jak oceniła, w Europie "rosną mury" na wspólnym rynku.

Komisarz była gościem specjalnym konferencji gospodarczej zorganizowanej przez fundację Pomyśl o przyszłości, stowarzyszenie Rota i województwo małopolskie.

Jak zwróciła uwagę komisarz, polskie firmy są na rynku europejskim konkurencyjne nie tylko cenowo, ale przede wszystkim jakościowo. Według niej budzi to niepokój wśród przedsiębiorców w Europie Zachodniej, którzy obawiają się konkurencji.

- Widzę zaniepokojenie dużych firm tym, że nagle wyrośli poważni konkurenci w części Europy, która - jak uważali - przez długie lata nie będzie im zagrażać. Widzę zaskoczenie tym, że nie jest to już konkurencja ceną, a jakością. Polska najlepszym przykładem, bo mamy najwięcej najlepszych firm - powiedziała Bieńkowska.

Podkreśliła, że stara się pomagać polskim firmom w UE, ale w tej chwili - jak mówiła - jest "niełatwo".

- Polska jest w tej chwili kiepsko postrzegana - uważa komisarz.

- W ciągu poprzednich lat wyrobiliśmy sobie opinię bardzo zaufanego partnera, któremu można powierzyć duże pieniądze w ramach polityki spójności. Widzę, że ta waga polskiego słowa staje się lżejsza i to bardzo źle - powiedziała komisarz.

Jak zaznaczyła, różnice pomiędzy starą a nową Unią zmniejszyły się, ale - w obecnej, niespokojnej sytuacji międzynarodowej - jest zagrożenie, że dojdzie do podziału na Unię A i Unię B.

- Potrzeba silnego polskiego głosu. () Do niedawna w UE decydujący głos miało kilka najpotężniejszych gospodarczo krajów oraz Wielka Brytania i Polska. W tej chwili nie ma Wielkiej Brytanii i Polski - przekonywała komisarz.

Podkreśliła, że Komisja Europejska dąży do gospodarczego wzmocnienia Wspólnoty, ale słyszy narzekania, że trudno przekroczyć granice - firmom trudno rozwinąć działalność w innym kraju UE.

- Walka z protekcjonizmem idzie najciężej. Dla mnie, Polaka, było ogromnym zdziwieniem to, że UE w kwestiach gospodarczych jest często zamknięta - przyznała komisarz i jako przykład podała firmę duńską, która chciała w Szwecji rozwijać działalność - jej przejście z rodzimego rynku na szwedzki trwało siedem lat.

- Bardzo dużo rzeczy robimy, by mury na granicach gospodarczych zdemolować, by ich nie było; one rosną - mówiła komisarz i jako przykład podała kwestie płacy minimalnej w Niemczech i Francji. Dodała też, że decyzje w UE wolno zapadają.

W jej ocenie, aby firmy mogły się rozwijać, potrzebują dostępu do środków finansowych (np. na start-upy) oraz do rynku. Ale - jak zwróciła uwagę - należy odzwyczajać się od unijnych dotacji i budować rynek podobny do tego w USA, czyli oparty na prywatnych wkładach. Do rozwoju gospodarczego przyczyni się też - zdaniem komisarz - dostosowanie szkolnictwa do potrzeb rynku.

Oceniła również, że Małopolska została Europejskim Regionem Przedsiębiorczości (od 2011 r.), ponieważ w regionie funkcjonuje doskonała współpraca pomiędzy poszczególnymi instytucjami, samorządami. Małopolska jest jedynym polskim regionem, który ma tytuł Europejskiego Regionu Przedsiębiorczości. Wyróżnienie Komisja Europejska i Komitet Regionów przyznają regionom, które się dynamicznie rozwijają i mają ogromny potencjał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.