Normy proponowane przez resort klimatu i środowiska zagrażają przyszłości rodzimych kopalń

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kompromis zakłada dopuszczalne poziomy emisji metanu w wysokości 5 ton na 1000 ton wydobywanego węgla od 2027 r.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

1 lipca 2029 r. – od tego dnia ma zacząć obowiązywać zakaz sprzedaży wybranych rodzajów węgla dla gospodarstw domowych. Projekt rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych został opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Jego autorem jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W praktyce oznacza to, że na rynku dostępny będzie tylko węgiel, który spełni określone parametry.

Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla mówi wprost, że parametry zostały tak zaostrzone, że nie wiadomo, jakie paliwo stałe zdoła je spełnić. Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, w liście do premiera Donalda Tuska wskazuje, że wejście w życie proponowanych regulacji może doprowadzić do likwidacji niektórych kopalń lub ich części. Głos w sprawie zabrała także strona społeczna. Związek Zawodowy Górników w Polsce wystosował pismo, w którym wyraził negatywną opinię w sprawie proponowanych zmian. W ocenie ZZG „zawarte w projekcie rozporządzenia wymagania jakościowe paliw dopuszczonych do obrotu po czerwcu 2029 r. wyeliminują w praktyce węgiel krajowych producentów oraz węgle z dotychczasowych kierunków importu”.

Proponowane regulacje określają nowe parametry paliw stałych, które mogą być używane w gospodarstwach domowych. Pierwsze z nich to zawartość co najmniej 85 proc. czystego węgla. Kolejne dotyczą wilgotności oraz zawartości popiołu i siarki. Te będą stopniowo zaostrzane. Proces ten podzielono na cztery etapy (do 31 sierpnia br., 1 września 2024 – 30 czerwca 2025 r., 1 lipca 2025 – 30 czerwca 2027 r., 1 lipca 2027 – 30 czerwca 2029). Ponadto od 1 lipca 2025 r. zostanie wprowadzony zakaz sprzedaży paliw stałych pochodzących z obróbki cieplnej węgla brunatnego, a węgiel kostka, orzech, groszek i miał nie będą mogły być sprzedawane na potrzeby gospodarstw domowych od 1 lipca 2029 r. Jak podano w uzasadnieniu, wejście w życie nowego rozporządzenia ma m.in. przyczynić się do poprawy jakości powietrza.

„MKiŚ chce, żeby od 1 lipca 2029 r. na rynku zostały jedynie orzechy i groszki dedykowane dla kotłów 3, 4 i 5 klasy lub spełniających wymogi ekoprojektu. Co do reszty paliw przewidywane są okresowe zaostrzenia norm aż do lipca 2029, kiedy te paliwa mają wypaść z rynku” – wskazuje PIGSW. Izba przestrzega, że za kilka lat Polacy nie kupią zwykłej kostki, orzecha czy groszku.

„To kolosalna zmiana, która wywraca rynek węgla opałowego do góry nogami. Dodatkowo wymagania jakościowe dla dwóch paliw dopuszczonych do obrotu po czerwcu 2029 r. zostały tak ustalone, że eliminują zarówno węgiel krajowych producentów, jak i węgle z dotychczasowych kierunków importu” – wskazują sprzedawcy.

W sprawie rozporządzenia głos zabrała GIPH. Jej prezes Janusz Olszowski skierował list do premiera, w którym wskazał m.in., że „wdrożenie większości postanowień analizowanego projektu spowoduje poważne, negatywne konsekwencje, zarówno finansowe, jak i produkcyjne, dla wszystkich polskich producentów węgla opałowego. Szef Izby podkreślił, że wejście tych regulacji może doprowadzić do likwidacji niektórych kopalń lub ich części.

Prezes przypomniał, że cel, jakim jest poprawa jakości powietrza, można osiągnąć nie tylko poprzez wdrożenie drastycznych kryteriów w zakresie parametrów jakościowych węgla, ale również poprzez odpowiedzialne podejście do procesu jego spalania.

O proponowanym rozporządzeniu rozmawiano w trakcie Zespołu Trójstronnego, który odbył się w miniony piątek, 24 maja. Lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek w rozmowie z TG poinformował, że związki zawodowe, podobnie jak minister przemysłu Marzena Czarnecka, wysłały swoje uwagi w sprawie rozporządzenia.

– Można to sobie jasno powiedzieć, że po 30 czerwca 2029 r. – jak wynika z tego projektu i jego zapisów – preferowany będzie węgiel inny niż polski – powiedział przewodniczący.

ZZG wskazało natomiast w piśmie, że „wyeliminowanie węgla z polskich kopalń z użytku domowego i zastąpienie go węglem sprowadzanym z odległych państw stawia pod znakiem zapytania środowiskowe korzyści takiej operacji. Spowoduje także szkody społeczne dla mieszkańców kraju” – napisali związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krzysztof Surma odwołany z funkcji wiceprezesa Tauronu

Rada nadzorcza grupy Tauron Polska Energia odwołała Krzysztofa Surmę z funkcji wiceprezesa do spraw finansów z dniem 14 września 2026 r. - podała w poniedziałek spółka.

PKP Cargo będzie przewozić węgiel dla Enei Wytwarzanie, spółki podpisały umowy

PKP Cargo zawarło z Eneą Wytwarzanie trzy umowy na przewóz węgla energetycznego z kopalni Bogdanka; łączna wartość tych kontraktów przekracza 126 mln zł - poinformowało w poniedziałek PKP Cargo.

Sytuacja hydrologiczna staje się jednym z głównych wyzwań energetyki

Obok paliwa, to woda staje się jednym z głównych wyzwań dla energetyki - ocenił prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski. Zaznaczył, że m.in. przez sytuację hydrologiczną niektóre starsze elektrownie węglowe mają problemy z wypełnianiem obowiązków wynikających z rynku mocy.

Ceny na stacjach paliw w tym tygodniu będą dalej rosnąć, ale nie sięgną 10 zł za litr

Ceny benzyny na stacjach przekroczą w tym tygodniu 8 zł/l, a oleju napędowego - 9 zł/l, ale poziom 10 zł/l nie zostanie osiągnięty - wskazała analityczka biura Reflex Urszula Cieślak w rozmowie z PAP.