Pisaliśmy 30 lat temu: Najdłuższy w górnictwie kompleks ścianowy pracuje w Polsce. Uruchomiono go niedawno w kopalni Halemba w pokładzie 414 poz. 830 m

1743585427 tg16 1995

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 16 numeru TG z 1995 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Zapraszamy do lektury tekstów, które ukazały się w „Trybunie Górniczej” dokładnie 30 lat temu, czyli w 1995 r. O czym wówczas pisaliśmy?

20 kwietnia 1995 r. ukazał się 16 (46) numer „Trybuny Górniczej”. Czołówkowy tekst miał tytuł „Polski węgiel w drodze” i dotyczył eksportu węgla. „Arkana eksportu węgla są wielce skomplikowane. Nie mówię nawet o zawieraniu kontraktów, które podpisują kompetentni, dobrze ubrani panowie przy szklaneczce soku pomarańczowego, raz na jakiś czas. Trudna jest realizacja kontraktów, a zwłaszcza transport i sprawna jego obsługa. Przede wszystkim trzeba znać angielski. W dokumentacji, która towarzyszy każdej partu węgla, jak również w korespondencji prowadzonej przeważnie za pomocą faksów, w telefonicznych kontaktach z kontrahentami, mowa ojczysta jest nieprzydatna” - pisaliśmy w szesnastym numerze TG z 1995 r.

„Przykład na TAK” – taki tytuł miał tekst o Elektrowni Łaziska. „Odbyło się tam praktyczne oddanie do użytku unikatowej instalacji do odsiarczania spalin. Elektrownia Łaziska emitowała do tej pory około 36 tys. t dwutlenku siarki rocznie. Nowa instalacja zatrzyma blisko 95 proc. tej trującej substancji, zawartej w spalinach. Odsiarczalnię stworzyli polscy i szwedzcy inżynierowie. Nieodłączną częścią tej instalacji jest zatrzymujący pyły filtr workowy, po raz pierwszy zastosowany w polskiej energetyce. Wychwytuje ponad 99,5 proc. pyłów” – chwaliliśmy instalację.

Ciekawe informacje płynęły też z Rudzkiej Spółki Węglowej. „Najdłuższy w górnictwie kompleks ścianowy pracuje w Polsce. Uruchomiono go niedawno w kopalni Halemba w pokładzie 414 poz. 830 m. Zastosowano tu najnowocześniejszy kombajn wąskoramienny niemieckiej firmy Einckhoff, który stanowi zasadniczy element kompleksu eksploatowanej ściany mierzącej 330 m, a więc o 30 m więcej niż najdłuższa do tej pory uruchomiona ściana w górnictwie węgla kamiennego. „Gigant”, bo tak mówi się w Halembie o nowym kompleksie ścianowym, po dwóch miesiącach eksploatacji potwierdził swoje duże możliwości. Średnia wydajność jaką dotychczas osiągnięto w ścianie 1, gdzie pracuje Einckhoff to 4 tys. t węgla netto na dobę” - wyliczaliśmy.

„Dobrą opinię o kompleksie potwierdzają też górnicy, którzy pracują w najdłuższej na świecie ścianie. Chwalą sobie łatwość sterowania kompleksem oraz niskie zapylenie panujące podczas pracy kombajnu, które osiągnięto dzięki zastosowaniu nowoczesnych układów zraszania. W „Gigancie” pracuje 11 górników, a więc znacznie mniej niż w przypadku obsługi stosowanych dotychczas w kopalni tradycyjnych urządzeń ścianowych” – pisał dziennikarz TG.

Z Gliwickiej Spółki Węglowej też płynęły dobre wieści. „Uzyskując dalszą koncentrację produkcji (średnie dzienne wydobycie ze ściany 1500 t) kopalnie Gliwickiej Spółki Węglowej podsumowały pomyślnie dwa pierwsze miesiące br. Osiągnięte w tym czasie wyniki ekonomiczno-finansowe były lepsze nie tylko od ubiegłorocznych w porównywalnym okresie, ale także od założonych w planie operatywnym. Mówiąc konkretnie wydobyto w styczniu i lutym 3 192 133 t węgla handlowego, to jest o prawie 338 tys. t więcej niż rok temu. Praktyka potwierdza w całej rozciągłości zalety i skuteczność koncentrowania produkcji, w którym zdecydowany prym wiodą kopalnie Szczygłowice, Makoszowy, Knurów i Dębieńsko. W omawianym okresie uzyskały one z jednej ściany kolejno: 1810,3, 1787,9, 1683 i 1669,5 t” – pisaliśmy.

W tym numerze TG donosiliśmy także, że zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął jednomyślną uchwalę ustalającą wskaźnik maksymalnego przyrostu przeciętnych wynagrodzeń w JSW w roku 1995 w wysokości 23,5 proc. „Decyzja ta była ustawową konsekwencją braku ustaleń w trakcie spotkań z przedstawicielami związków zawodowych, które nie wyłoniły reprezentatywnego przedstawicielstwa upoważnionego do negocjacji płacowych” – pisaliśmy.

Przypomnieliśmy też, że GIG ma 50 lat. „Główny Instytut Górnictwa powołany został do życia uchwałą Rady Ministrów z 11 kwietnia 1945 r., obchodzi więc właśnie 50-lecie swojej działalności. Od pół wieku placówka ta współpracuje ściśle z przemysłem wydobywczym, a zwłaszcza z górnictwem węglowym przy rozwiązywaniu licznych podstawowych problemów z zakresu bezpieczeństwa pracy, technologii eksploatacji oraz usuwania i niwelowania ujemnych skutków działalności górniczej”– pisaliśmy w 16 numerze TG.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 18 kwietnia wydobyto 41 157 576 t węgla (plan zakładał 41 287 947 t); w tym okresie wyeksportowano 10 922 723 t, a na zwałach zalegało 2 224 200 t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.