Polski samochód o napędzie elektrycznym

Sam

fot: IAT

Szwajcarzy chcą produkować Sama w Pruszkowie

fot: IAT

Na jesieni ruszy pod Warszawą produkcja małego samochodu o napędzie elektrycznym w cenie ok. 20 tys. zł.

\"Puls Biznesu\" przypomina, że grupa biznesmenów i konstruktorów pod wodzą inżyniera Stanisława Szadkowskiego szykuje w Pruszkowie produkcję małego elektrycznego autka pod nazwą Sam. Realizacja tego planu jest coraz bliższa — mimo że projekt nadal owiany jest tajemnicą. Przynajmniej oficjalnie.

— Kompletujemy dostawców tak, by we wrześniu ruszyć z partią pierwszych 500 samochodów. Zostały one zamówione przez właściciela marki ze Szwajcarii — informuje jeden z przedstawicieli spółki Impact Automotive Technologies (IAT), organizatora produkcji.

Według niego od przyszłego roku produkcja osiągnie 5 tys. sztuk rocznie. Za rok o tej porze sprzedaż samów powinna też zacząć przynosić pierwsze zyski.

— W sytuacji, gdy Komisja Europejska ogranicza poziom emisji CO2, a coraz więcej miast zamyka centra dla pojazdów spalinowych, popularność pojazdów elektrycznych będzie rosła — mówi rozmówca z IAT.

Autorem elektrycznego, dwuosobowego trójkołowca była szwajcarska firma Cree Ltd (obecnie — SAM Cree) z Zurychu. Projekt powstał osiem lat temu. Nabywców znalazło jednak niespełna 100 sztuk, bo auto było za drogie i miało wady konstrukcyjne. Teraz, dzięki usprawnieniom, ma odnieść sukces na rynku. Cena auta ma przekraczać 20 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.