Polski rynek pracy wymaga reformy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rozbieżności w prezentowanych przez Eurostat i GUS danych biorą się z różnych metodologii mierzenia bezrobocia, jakie przyjęły te instytucje

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski rynek pracy wymaga reformy; przeciętny Polak po stracie pracy szuka zatrudnienia ponad rok, podczas gdy w Holandii czy Danii proces ten trwa 2-3 tygodnie - przekonuje Joanna Tyrowicz, doradca w Instytucie Ekonomicznym NBP, konsultantka Banku Światowego.

Według Tyrowicz nasz rynek pracy jest nieprzyjazny dla pracowników.

- Przeciętny Polak czeka na podwyżkę 2,5 roku, a gdy straci pracę szuka jej ponad rok. W większości krajów unijnych jest to poniżej kilku miesięcy. Są państwa, gdzie czas poszukiwania pracy przez osobę bezrobotną to 2-3 tygodnie, jak np. w Danii, Holandii czy Szwecji - powiedziała Tyrowicz PAP.

Jak mówiła, relatywnie niski odsetek polskich pracodawców tworzy miejsca pracy bądź poszukuje pracowników. Ponad 40 proc. firm tworzy znikomą liczbę miejsc pracy w każdym roku tzn. jedno, dwa; przy większych przedsiębiorstwach - kilka - wskazała Tyrowicz. Podkreśliła, że pracodawcy mają słabe doświadczenie w poszukiwaniu pracowników.

- Często szukają pracowników 3-6 miesięcy. Co oznacza, że jest to proces długotrwały, często zakończony porażką - powiedziała.

Według niej samo poszukiwanie pracowników ze strony pracodawców pochłania 0,1 proc. PKB.

- To są pieniądze, które idą tylko na to, żebyśmy się znaleźli, nie tworzą żadnej konkretnej wartości" - wskazała Tyrowicz.

Jak podkreśliła, Polska jest również krajem o niemal najniższym w Europie wskaźniku aktywności zawodowej. Bierze się to z niskiej aktywności zawodowej osób młodych i ludzi starszych.

- Niska aktywność oznacza m.in. niezdolność dopasowania pracy do indywidualnych wymogów, np. studentów czy osób starszych realizujących funkcje opiekuńcze - wyjaśniła.

W ocenie Tyrowicz "jeżeli zmodernizujemy polski rynek pracy i stworzymy możliwość łatwiejszego godzenia funkcji zawodowych, rodzinnych i życiowych, te bariery z czasem zaczną znikać i stworzą polski rynek pracy jako miejsce bardziej przyjazne".

Zdaniem ekspertki w naszym kraju niesprawnie działała pośrednictwo pracy, zawodzi też komunikacja między pracownikiem i pracodawcą.

- Nie korzystamy z profesjonalnego wsparcia w poszukiwaniu pracy, tylko stąpamy po omacku. Ponad 80 proc. osób poszukujących pracy deklaruje, że szuka głównie za pośrednictwem ogłoszeń i znajomych - zaznaczyła Tyrowicz.

Dodała, że tak samo szukają pracodawcy, co oznacza, że trudno im będzie znaleźć osoby o potrzebnym profilu kompetencji.

- Jak go (rynku pracy-PAP) nie naprawimy, to nie będzie działał. Można to zrobić poprzez profesjonalne pośrednictwo pracy, wsparcie we właściwym kierowaniu własną karierą, czego w Polsce nigdy nie było, a we wszystkich krajach rozwiniętych jest - wyjaśniła.

Zaznaczyła, że jesteśmy jedynym krajem na świecie, gdzie doradca zawodowy i pośrednik pracy to dwa oddzielne zawody.

- A przecież pośrednik nie powie mi, jakiej pracy powinnam szukać, po to muszę iść do doradcy - wskazała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.