Polski rynek pracy może wchłonąć 700 tys. pracowników z Ukrainy

fot: ARC

Integracja polskiego i ukraińskiego systemu przesyłowego stanowi element Korytarza Gazowego Północ-Południe i pozwoli na przesyłanie gazu z Terminalu LNG w Świnoujściu z wykorzystaniem połączeń transgranicznych pomiędzy państwami Europy Środkowo-Wschodniej

fot: ARC

- Nasz rynek pracy jest w stanie wchłonąć ok. 0,5 mln pracowników z Ukrainy w ciągu sześciu miesięcy, a kolejne 200 tys. na dalszym etapie - ocenił prezes Personnel Service Tomasz Hanczarek. Uchodźcom należy uruchomić szybką ścieżkę załatwienia formalności zw. z zatrudnieniem - dodał.

Prezes Personnel Service przypomniał, że po sfałszowanych wyborach na Białorusi Polska udzieliła pomocy ok. 20 tys. obywatelom Białorusi: część z nich otrzymała wizy humanitarne, niektórzy wystąpili o ochronę międzynarodową, a kolejni wjechali do naszego kraju na podstawie programu Poland Business Harbour.

Hanczarek zaznaczył, że o taką samą pomoc zwrócą się do Polski obywatele Ukrainy, którzy w każdej chwili mogą ruszyć za granicę. - Nasz kraj będzie dla nich pierwszym wyborem, dlatego powinniśmy zadbać o odpowiednią strategię, która pozwoli nam bezpiecznie przyjąć szukających schronienia. Potrzebujących może być od 1 do nawet 3 milionów - stwierdził.

Wskazał, że od 2014 r., kiedy doszło do konfliktu w Donbasie, obserwujemy nasiloną migrację z Ukrainy do Polski. - Od tego czasu z roku na rok notowany jest kolejny rekord zatrudnienia Ukraińców w Polsce. Tego trendu nie powstrzymała nawet pandemia. W 2021 r. w urzędach pracy wpisano do ewidencji 1,63 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcowi. To więcej niż w 2020 i 2019 r. - podkreślił prezes Personnel Service.

Zauważył, że Polska powinna zadbać o to, żeby udzielić schronienia uchodźcom z Ukrainy, a także zapewnić im możliwości podjęcia legalnej pracy i osiedlenia się rodzin. Jego zdaniem, realnie nasz rynek pracy jest w stanie wchłonąć ok. 0,5 mln pracowników w ciągu sześciu miesięcy, a kolejne 200 tys. na dalszym etapie. - Stąd w sumie 700 tys. osób jest w stanie znaleźć u nas nie tylko schronienie, ale też pracę - wskazał.

Hanczarek dodał, że dla osób, które wystąpią o wizę humanitarną czy ochronę międzynarodową, należy uruchomić szybką ścieżkę załatwienia wszystkich formalności umożliwiających podjęcie zatrudnienia w naszym kraju. Jednocześnie zaapelował do pracodawców, aby zatrudniając uchodźcę zaoferować mu możliwość wypłacenia zaliczki po pierwszym przepracowanym tygodniu, dzięki czemu osoby, które do nas przyjadą, zabezpieczą swój byt już od samego początku.

Ekspert zaznaczył, że ważne będzie równomierne rozłożenie uchodźców w naszym kraju, a także zadbanie o ułatwienia w dostępie do szkół i przedszkoli dla ich dzieci. - Dodatkowo, dla osób, które wystąpią o kartę pobytu, warto umożliwić staranie się o kredyt hipoteczny np. oferując gwarancję wkładu własnego - sugeruje Hanczarek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.