Polski rynek mocy bez jasnego celu strategicznego i forowanie węgla

fot: Krystian Krawczyk

MAP podkreślił, że trzeba zintensyfikować rozmowy o funkcjonowaniu rynku mocy w związku z jego przedłużeniem do 2028 r.

fot: Krystian Krawczyk

Polski rynek mocy ma niejasny cel strategiczny, generuje wysokie koszty, niedostatecznie wspiera elastyczność i niesie ryzyko przewymiarowania mocy - to główne wnioski z analizy think-tanku Forum Energii w 10. rocznicę rozpoczęcia prac nad koncepcją rynku mocy.

W zaprezentowanym we wtorek raporcie “Moce za wszelką cenę? Co osiągnęła Polska przez 10 lat pracy nad rynkiem mocy“ Forum Energii zwraca uwagę, że koszt funkcjonowania rynku mocy w Polsce w latach 2021-2046 będzie na poziomie ok. 200 mld zł w bieżącej wartości pieniądza. Podkreśla się jednocześnie, że dla operatora systemu przesyłowego mechanizm rynku mocy jest ważnym narzędziem zapewniania wystarczalność mocy, ale nadal nie jest jasne, jaka jest długoterminowa strategia.

“Na początku chcieliśmy wspierać budowę nowych mocy, ale Komisja Europejska się na to nie zgodziła i wygrała koncepcja wsparcia istniejących mocy węglowych, coraz gorzej sobie radzących na rynku“ - przypomniała szefowa Forum Energii Joanna Pandera.

W analizie ocenia się, że choć deklaratywnie mechanizm ma wspierać transformację, to w praktyce w dużej mierze utrwalił status quo polskiej elektroenergetyki, podtrzymując pracę starych i mało elastycznych bloków konwencjonalnych. Równolegle sprzyja on też budowie nowych mocy gazowych, podczas gdy magazyny energii mają ograniczone znaczenie.

Forum Energii ocenia też, że rynek mocy w obecnej formule dał impuls do budowy nowych mocy, ale jest to rozwiązanie bardzo kosztowne, niosące ze sobą wieloletnie zobowiązanie. Szacujemy, że mechanizm będzie stanowił znaczącą pozycję na rachunku wszystkich odbiorców energii elektrycznej, a operator systemu oraz Ministerstwo Energii zapowiadają utrzymanie rynku mocy, można więc zakładać, że koszty będą rosnąć w kolejnych latach - stwierdzono w analizie.

Dodatkowo Forum Energii ocenia, że rynek mocy nie poprawił elastyczności systemu elektroenergetycznego, promując do tej pory istniejące jednostki węglowe oraz duże jednostki gazowe, głównie CCGT, które w ograniczonym stopniu reagują na zmienną podaż energii elektrycznej. Relatywnie mało pojawiło się bloków gazowych w cyklu prostym (OCGT) lub silników gazowych, strategia wobec magazynów była natomiast zmienna.

Również po stronie odbiorców, w ocenie Forum Energii konstrukcja opłaty mocowej jest niekompatybilna z potrzebami elastyczności. Sposób obciążania opłatą wciąż premiuje odbiorców o niezmiennym dobowym poborze energii elektrycznej, tymczasem premiowanie płaskiego profilu zużycia jest sprzeczne z koniecznością uelastycznienia popytu i przesuwania poboru energii na godziny największej generacji z OZE, co następuje często w środku dnia.

W analizie wskazuje się też, że podejście polskiego operatora przesyłowego, oparte na konserwatywnych założeniach i priorytecie dla mocy sterowalnych, prowadzi do przewymiarowania systemu i generowania nadmiarowych kosztów, zamiast szukania optymalizacji, np. poprzez lepsze wykorzystanie połączeń transgranicznych, OZE czy innych sektorów, takich jak przemysł i ciepłownictwo.

Z pewnością rynek mocy w obecnym kształcie zasypał lukę mocową na najbliższe lata, kupując czas na podjęcie decyzji o docelowej roli tego mechanizmu i kształtu systemu elektroenergetycznego - podsumowuje Forum Energii. Koszty jego funkcjonowania są jednak wysokie, dlatego trzeba wyciągnąć wnioski - pozostanie przy strategii “mocy za wszelką cenę“ przełoży się na wysokość opłaty mocowej, a w konsekwencji na utratę konkurencyjności polskiej gospodarki - zauważa.

Zgodnie z ustawą moc jest towarem, który można kupować i sprzedawać. Jednostki - wyłaniane podczas aukcji do pełnienia tzw. obowiązku mocowego, polegającego na gotowości do dostarczania mocy elektrycznej do systemu oraz zobowiązaniu do faktycznej dostawy mocy w okresie zagrożenia - są za to wynagradzane. Rynek mocy działa od początku 2021 r. W celu pokrycia jego kosztów odbiorcy energii elektrycznej ponoszą dodatkowe opłaty. W 2024 r. koszt rynku mocy, jaki ponieśli odbiorcy wyniósł ponad 6,1 mld zł netto, w 2025 r. miało to być 6,4 mld zł, a w 2026 r. ok. 10,4 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.