Gospodarka: Ukraina jest obecnie siódmym rynkiem dla polskiego eksportu pod względem wartości

1651830072 zytomiez ukraina

fot: Depositphotos.com

Zniszczony ukraiński Żytomierz po rakietowym ataku Rosjan

fot: Depositphotos.com

Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost wymiany handlowej pomiędzy Polską a Ukrainą; polski eksport do tego kraju wzrósł od 2021 r. ponad dwukrotnie - przekazał Polski Instytut Ekonomiczny. Dodał, że za znaczną część eksportu odpowiadają produkty związane z wojną.

“W pierwszych trzech kwartałach 2024 r. Ukraina odpowiadała za 3,6 proc. polskiego eksportu, podczas gdy w 2021 r. było to 2,1 proc. W latach 2021-2023 eksport z Polski na Ukrainę wyniósł odpowiednio 6,3 mld euro, 9,7 mld euro i 11,4 mld euro, co świadczy o dynamicznym wzroście wartości handlu w okresie trwania konfliktu. Co więcej, w pierwszych trzech kwartałach 2024 r. eksport już osiągnął wartość 9,4 mld euro, co wskazuje na dalsze zacieśnianie relacji handlowych między państwami“ - zwrócił uwagę Polski Instytut Ekonomiczny.

PIE zaznaczył, że Ukraina jest obecnie siódmym rynkiem dla polskiego eksportu pod względem wartości. Za znaczną część eksportu z Polski do Ukrainy odpowiadają dostawy produktów związanych z obroną przed rosyjską inwazją i odbudową zniszczeń. W latach 2021-2023 największe wartości w eksporcie do Ukrainy osiągały: paliwa mineralne i produkty ropopochodne, pojazdy i ich części, broń i amunicja, maszyny i urządzenia mechaniczne oraz sprzęt elektryczny.

Instytut zwraca jednak uwagę na fakt, że nawet po wyłączeniu kategorii związanych z wojną eksport do Ukrainy wciąż jest o ok. 30 proc. wyższy w stosunku do okresu przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny.

“Wartość polskiego eksportu do Ukrainy wzrosła ponad dwukrotnie względem 2021 r., podczas gdy ogólny eksport Polski zwiększył się w tym czasie o 11,6 proc. To oznacza, że rośnie znaczenie Ukrainy jako partnera handlowego Polski, do czego powinniśmy dostosować istniejącą infrastrukturę transportową. Również integracja Ukrainy z Unią Europejską pozwoli Polsce osiągać ze współpracy handlowej z Ukrainą większe korzyści gospodarcze“ - ocenił p.o. dyrektor PIE Paweł Śliwowski, cytowany w publikacji think tanku.

Import z Ukrainy z kolei utrzymuje się na względnie stałym poziomie w porównaniu do całkowitego importu Polski, jego udział wynosi ok. 1-1,5 proc. W latach 2021-2023 import do Polski wyniósł odpowiednio: 4,2 mld euro, 6 mld euro i 4,2 mld euro. PIE zauważyło też, że trzech pierwszych kwartałach 2024 r. wartość importu wyniosła 3,3 mld euro, ale z perspektywy Ukrainy Polska jest najważniejszym rynkiem zbytu towarów i drugim po Chinach dostawcą.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny; przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego w Polsce, z uwzględnieniem sytuacji międzynarodowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.