Polska zadecyduje o losach Gazociągu Północnego?

Czy Polska będzie mogła przesądzić o budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream pod Bałtykiem? - zastanawia się gazeta.pl i dodaje, że już wkrótce zdecydują o tym w Kopenhadze.

Zdaniem Polski dodatkowe ilości gazu z Rosji dla Europy Zachodniej taniej byłoby transportować rurą lądową zamiast pod dnem Morza Bałtyckiego - mówił premier Donald Tusk na czerwcowym szczycie państw bałtyckich w Rydze. Ale podkreślał: - To nie Polska będzie podejmowała kluczowe decyzje w kwestii wyboru trasy tranzytu.

Dziś Polska może zgłaszać swoje opinie, ale nie może przesądzić o losach Nord Stream, bo ma on omijać tzw. polską wyłączną strefę ekonomiczną na Bałtyku, gdzie obowiązuje polskie prawodawstwo. Jednak wkrótce Warszawa może mieć więcej do powiedzenia. W środę inwestorzy Nord Stream ogłosili, że kolejny raz zmieniają projektowaną trasę dookoła duńskiego Bornholmu i wracają na wody na południe od tej wyspy.

Polscy urzędnicy natychmiast pochylili się nad mapami. Dlaczego? Początkowo gazociąg zamierzano ułożyć właśnie na wodach na południe od Bornholmu. Jednak konsorcjum Nord Stream przeoczyło, że są to akweny, do których od 30 lat roszczą sobie prawo Dania i Polska. Polski rząd dowiedział się o tym dopiero po przestudiowaniu dokumentacji inwestycji przekazanej nam przez Szwecję. \"Na mapach Nord Stream przedstawiono granicę wyłącznej strefy ekonomicznej inną niż publikowana na polskich mapach morskich. Polska pragnie podkreślić, że planowana trasa rurociągu przebiega jednoznacznie przez wyłączną strefę ekonomiczną Rzeczypospolitej Polskiej\" - stwierdził minister ochrony środowiska Jan Szyszko w piśmie z lutego zeszłego roku do Inger Alness, prezes Szwedzkiej Agencji Ochrony Środowiska.

Rząd zapowiedział, że w tej sytuacji zastrzega sobie prawo do oceny zgodności inwestycji z polskimi przepisami na takich zasadach jak Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy i Rosja. Także minister gospodarki Piotr Woźniak w piśmie do Nord Stream zwrócił uwagę na dyplomatyczną gafę. - Analizy prawne wskazywały, że bez rozwiązania ciągnącego się od dziesięcioleci sporu między Polską i Danią nasza firma nie będzie mogła dostać zezwolenia zarówno od Polski, jak i Danii - poinformowała nas Maud Amelie Hanitzsch z biura prasowego Nord Stream.

Konsorcjum postanowiło ratować się ucieczką i przeniosło trasę rury na północ od Bornholm, na szwedzkie wody. Jednak pół roku temu władze w Sztokholmie bezterminowo zawiesiły prace nad zezwoleniem dla Nord Stream. Rosyjsko-niemieckie konsorcjum musiało wrócić z rurą na wody na południe od Bornholm, jak tłumaczy - na wniosek Danii.

Nowa trasa omija jednak akweny, o które spierają się Polska i Dania - podkreśla Hanitzsch. Ale jak wynika z mapy nowej trasy - tylko dzięki temu, że rurę zaplanowano na wodach terytorialnych Danii dookoła Bornholmu. - Główne pytanie teraz brzmi, czy Dania zgodzi się na rurę na swoich wodach - podkreśla pragnący zachować anonimowość wysokiej rangi przedstawiciel polskiego rządu. Okaże się to 17 września w Hamburgu, na spotkaniu Nord Stream z przedstawicielami rządów państw nadbałtyckich. Jeśli Kopenhaga będzie chciała odsunąć rurę, to jej trasa ponownie trafi na sporne akweny i los inwestycji będzie zależał także od Warszawy.

Tymczasem po wojnie w Gruzji klimat wokół Nord Stream pogorszył się także w Niemczech. - Należy dokładnie przyjrzeć się gazociągowi, jeśli Rosja będzie go wykorzystywać, by uczynić z Europy swojego zakładnika - powiedział poseł CSU Karl-Theodor zu Guttenberg we wczorajszym wydaniu tygodnika \"Rheinischer Merkur\" - podakreśla gazeta.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Górnictwo 2.0. Dawne kopalnie będą ogrzewać całe miasta przez kolejne 200 lat?

Co po węglu? To jedno z najczęściej zadawanych ostatnio pytań na Śląsku. Odpowiedzi na nie padło już wiele. Jedna z nich wynika z projektu GeoSolar. Opiera się on na idei wykorzystania energii geotermalnej wód kopalnianych i energii słonecznej. Jego założenia przedstawili w ub. tygodniu naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa.

Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów

Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.