Polska wytrzymała test związany z kryzysem na Bliskim Wschodzie

Polska gospodarka wykazała się odpornością na szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, co wykazała niedawna prognoza KE - zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Polska była jednym z trzech państw, którym Komisja nie obniżyła tegorocznej prognozy wzrostu gospodarczego.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Istotną rolę odegrała reakcja rządu - obniżka VAT i akcyzy na paliwa oraz dzienny pułap cenowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska gospodarka wykazała się odpornością na szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, co wykazała niedawna prognoza KE - zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Polska była jednym z trzech państw, którym Komisja nie obniżyła tegorocznej prognozy wzrostu gospodarczego.

Instytut zwrócił uwagę, że na wiosennej prognozie Komisji Europejskiej Niemcy straciły 0,6 pkt. proc. prognozowanego wzrostu, Szwecja 0,8 pkt. proc., a Rumunia 1 pkt. proc. "Polska była jednym z trzech krajów UE, którym prognozy nie obniżono. KE podtrzymała dla Polski prognozę z listopada 2025 r. - wzrost PKB na poziomie 3,5 proc., wspierany przez odporną konsumpcję prywatną i duże inwestycje finansowane ze środków unijnych" - zauważyli eksperci PIE.

Ich zdaniem, KE ma solidne podstawy, by podtrzymywać swoje projekcje, co potwierdzają dane makroekonomiczne. Przywołano szybki szacunek PKB za I kwartał 2026 r., który wskazuje na realny wzrost polskiej gospodarki o 3,4 proc. rok do roku, zbieżny z prognozowanym tempem na cały rok. Wyrównany sezonowo PKB zwiększył się kwartał do kwartału o 0,5 proc., co potwierdza, że gospodarka utrzymuje stabilne tempo wzrostu mimo globalnych turbulencji - podkreślono.

"Na utrzymanie wzrostu istotnie wpływa stabilizacja i absorpcja środków z Krajowego Planu Odbudowy, na co zwraca uwagę Komisja. KE wskazuje rekordową absorpcję funduszy z KPO w ostatnim roku jego działania jako kluczowy czynnik podtrzymujący impuls inwestycyjny w Polsce. Większe inwestycje publiczne współfinansowane ze środków unijnych mają w 2026 r. zrównoważyć spodziewane wyhamowanie konsumpcji prywatnej, utrzymując łączną dynamikę wzrostu na solidnym poziomie" - zauważyli eksperci PIE.

Zwrócili uwagę, że optymistyczny obraz polskiej gospodarki potwierdza majowy odczyt inflacji, który pozytywnie zaskoczył rynek. Główny Urząd Statystyczny podał, że inflacja CPI (consumer price index - PAP) w maju 2026 r. wyniosła 3,1 proc. rdr, wobec 3,2 proc. w kwietniu; rynek przewidywał poziom 3,7 proc. Jako źródło zaskoczenia PIE wskazał ceny żywności, które obniżyły się o 1 proc. miesiąc do miesiąca, mimo typowego dla maja wzrostu cen.

"Niższa niż prognozy była też inflacja bazowa, szacowana na ok. 3,0 proc. rdr, co sugeruje, że szok paliwowy nie przełożył się na razie na szerszą presję cenową" - wskazali przedstawiciele Instytutu. Ich zdaniem skala majowego zaskoczenia inflacyjnego jest szczególnie wymowna w kontekście geopolitycznym, który miał windować ceny.

Podkreślili, że zamknięcie Cieśniny Ormuz od początku marca, będące następstwem konfliktu na Bliskim Wschodzie, wywołało gwałtowny wzrost cen ropy i stanowiło główny argument za przyspieszeniem inflacji w Polsce.

"Tymczasem majowy odczyt obrazuje, że polska gospodarka wykazała się zaskakującą odpornością na ten szok energetyczny. Istotną rolę odegrała też szybka reakcja fiskalna rządu - obniżka VAT i akcyzy na paliwa oraz dzienny pułap cenowy, wprowadzone pod koniec marca, które KE wymienia jako czynnik łagodzący presję inflacyjną. Doniesienia o możliwym postępie rozmów USA-Iran sprzyjały w ostatnich dniach spadkom cen ropy, redukując ryzyko inflacyjne dla polskiej gospodarki w kolejnych miesiącach" - zauważyli eksperci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.