Polska stała się prymusem rynku pracy

fot: Pixabay.com

Outsourcing przede wszystkim pokazuje nam, jak ogromne znaczenie ma specjalizacja i zajmowanie się jedynie tym, na czym naprawdę się znamy

fot: Pixabay.com

W chwili wejścia do Unii Europejskiej Polska miała najwięcej zarejestrowanych bezrobotnych spośród wszystkich państw członkowskich. Dziś zajmujemy miejsce na podium w rankingu krajów o najniższym bezrobociu - podkreśliła w rozmowie z PAP dyrektorka departamentu pracy w MRPiPS Ewa Flaszyńska.

Według ekspertki, wejście Polski do Unii Europejskiej było dla polskiego rynku pracy początkiem drogi od strukturalnego bezrobocia do niemal pełnego zatrudnienia. 20 lat temu pracowałam w wojewódzkim urzędzie pracy w Warszawie. Pamiętam, że poszukujący zatrudnienia ustawiali się w długich kolejkach, a ofert brakowało. Wskaźnik bezrobocia wynosił blisko 20 proc. i był najwyższy spośród wszystkich krajów unijnych. Mieliśmy też największą liczbę zarejestrowanych bezrobotnych - 3,2 mln - powiedziała w rozmowie z PAP dr hab. Ewa Flaszyńska z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Według danych GUS w marcu bezrobocie wyniosło 5,3 proc., a w urzędach zarejestrowanych jest około 800 tys. 20 lat temu mieliśmy strukturalne bezrobocie, dziś pracy szukają u nas przybysze zza granicy. Tak dobry wynik udało się osiągnąć dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu, który nastąpił po wejściu do UE. Pamiętajmy, że udało się to osiągnąć mimo poważnych przeszkód - po drodze mieliśmy przecież kryzys 2008 roku, pandemię COVID-19, wybuch wojny w Ukrainie - dodała.

Jak wskazała Ewa Flaszyńska, wraz z wejściem Polski do UE zmieniła się również polityka rynku pracy. W 2004 roku została uchwalona wciąż obowiązująca ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która spowodowała odejście od działań pasywnych polegających głównie na wypłacie zasiłków, na rzecz aktywizowania osób bezrobotnych, które dzięki temu uzyskały dostęp do różnych usług pozwalających szybko znaleźć zatrudnienie.

Prześledzenie danych GUS pozwala zauważyć, że pierwsze symptomy stabilizacji na rynku pracy widać już było w momencie wstąpienia Polski do UE, jednak w 2004 r. główne wskaźniki nadal kształtowały się niekorzystnie - zauważyła ekspertka. W 2003 r. liczba pracujących wynosiła 13 617 tys. osób, a w 2004 r. wzrosła do 13 795 tys. Wciąż jednak stanowiło to jedną z najniższych wartości notowanych po 1990 r.

Wskaźnik zatrudnienia dla ludności w wieku produkcyjnym wzrósł z 55,7 proc. w 2003 r. do 56,1 proc. w 2004 r., co oznacza, że nadal niewiele ponad połowa osób w wieku 18-59 lat (kobiety) i 18-64 (mężczyźni) pracowało zawodowo. Z kolei przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w 2004 r. osiągnęło historyczne minimum - wyniosło 4 684 tys. etatów. W 2003 r. było ich 4 724 tys. Pod koniec 2004 r. liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 2 999,6 tys. osób, w tym 728,2 tys. było w grupie wiekowej od 18 do 24 lat. Stopa bezrobocia rejestrowanego osiągnęła poziom 19 proc., a obliczana metodą Eurostatu wynosiła 19,1 proc - wobec średniej unijnej 9,9 proc. Polska zaczynała więc swoją przynależność do UE z najwyższym bezrobociem spośród wszystkich krajów członkowskich - podkreśliła Flaszyńska.

W ciągu czterech pierwszych lat po akcesji liczba bezrobotnych spadła o ponad połowę - na koniec 2008 r. w urzędach pracy było ich zarejestrowanych 1 473,8 tys., a stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 9,5 proc. W kolejnych latach skutki światowego kryzysu gospodarczego doprowadziły do ponownego wzrostu bezrobocia, jednak już nigdy nie osiągnęło ono poziomu z pierwszych lat XXI wieku.

Od 2014 r. bezrobocie zaczęło znów szybko spadać. Obecnie jest wyjątkowo niskie - w końcu lipca 2023 r. w Polsce zarejestrowanych było 782,4 tys. bezrobotnych (prawie cztery razy mniej niż w lipcu 2004 r.), a stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5 proc. wobec 19,3 proc. w końcu lipca 2004 r. Z ostatniego miejsca w Unii Europejskiej, w ciągu kilkunastu lat Polska przesunęła się na jedno z pierwszych.

W czerwcu 2023 r. stopa bezrobocia mierzona metodą Eurostatu wyniosła 2,7 proc., co było drugim najlepszym wynikiem w UE (ex-aequo z Czechami, lepszą sytuację odnotowano tylko na Malcie), wobec 5,9 proc. średniej w całej UE i 6,4 proc. w strefie euro. Polska pozostaje krajem o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia w UE. Według danych opublikowanych 3 kwietnia 2024 r. stopa bezrobocia, liczona zgodnie z definicją przyjętą przez Eurostat, wyniosła w lutym 2024 r. 2,9 proc. w Polsce wobec 6,0 proc. w Unii Europejskiej i 6,5 proc. w strefie euro.

Nadal jesteśmy jednym z unijnych prymusów. Obecnie Polska zajmuje drugie miejsce pod względem najniższej stopy bezrobocia w UE (po Czechach - 2,6 proc.). Według wstępnych danych w końcu marca 2024 roku w urzędach pracy zarejestrowanych było 824,1 tys. bezrobotnych, w porównaniu do sytuacji z końca marca 2023 r. liczba ta spadła o 2,7 proc. Stopa bezrobocia rejestrowanego szacowana przez MRPiPS w końcu marca 2024 r. wyniosła 5,3 proc, czyli była o 0,1 punktu procentowego niższa niż rok wcześniej - poinformowała Flaszyńska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.