Polska rozgrywa kartę klimatyczną

1449136618 06 szydlo kprm k2

fot: KPRM

- Celem Polski jest zrównoważony rozwój, a nie ambicje poszczególnych gospodarek - mówiła w Paryżu Beata Szydło

fot: KPRM

Redukcja emisji dwutlenku węgla obejmie wszystkie kraje, porównywalnie z UE, a rozwiązania będą dostosowane do możliwości państw - taki warunek postawiła w poniedziałek, w wystąpieniu podczas otwarcia szczytu klimatycznego COP21 w Paryżu premier polskiego rządu.

W konferencji (potrwa do 11 grudnia) uczestniczy 195 krajów, z których na razie 183 dobrowolnie zobowiązały się do działań dla ograniczenia emisji. Celem szczytu jest zawarcie wiążącej i powszechnej umowy prawnej, która po 2020 r. zastąpiłaby ustalenia z Kioto i nie dopuściła do ocieplenia klimatu na Ziemi do końca XXI w. o więcej niż 2 stopnie Celsjusza.

Eksperci szacują, że oddolne zobowiązania państw, chociaż liczne, robią tylko dobre wrażenie i nie wystarczą do kompromisu (np. Rosja obiecała zredukować emisję aż o 70 proc., tyle że w stosunku do poziomu sprzed... 25 lat).

Kraje rozwijające się żądają bowiem od bogatszych 100 mld dol. rocznie do 2020 r. w technologiach, inwestycjach i pomocy publicznej. O apetycie na takie transfery (także po 2020 r.) powiedział otwarcie prezydent Chin (największy emitent CO2) Xi Jinping.
Jako pierwsi pieniądze te obiecali reszcie świata prezydent Francji i kanclerz Niemiec.

- To my spowodowaliśmy emisje w przeszłości. Musimy być w awangardzie postępu, by zredukować je w przyszłości i umożliwić to krajom rozwijającym się - zapowiedziała Angela Merkel.

Prezydent USA był bardziej powściągliwy (co nie umknęło dziennikarzom) i ani razu nie wspomniał, że szczyt powinien wiązać wszystkie strony.

Polska zachowała się sprytnie i dyplomatycznie: nie zerwiemy porozumienia, jeśli "wszystkie państwa podejmą wysiłki porównywalne do redukcji zadeklarowanej przez UE" (która jest rekordowa, krytykowana za brak realizmu i nie do przyjęcia przez świat - przyp. red.). - Dla Polski to podstawowy warunek - powiedziała Beata Szydło i od razu określiła, że "choć nie jesteśmy zobowiązani", gotowi będziemy wyasygnować 8 mln dol. na Zielony Fundusz Klimatyczny.

- Bardzo mocno podkreślę, że polityka klimatyczna nie może uderzać w polską gospodarkę - w kuluarach szczytu Szydło odkryła karty.

Minister środowiska Jan Szyszko zaznaczył, że porozumienie musi być sprawiedliwe:

- Celem Polski jest zrównoważony rozwój, a nie ambicje poszczególnych gospodarek - robił aluzję w kierunku Niemiec. W Warszawie prezydent Andrzej Duda zasugerował, że Polska odrobiła już zadanie od 1998 r., bo zamiast przypisanych jej w Kioto 6 proc., obniżyła emisję dwutlenku węgla aż o 30 proc. i jeśli "pozaeuropejskie gospodarki nie wezmą na siebie ciężaru, to unijne zobowiązania powinny zostać zrewidowane".

Czujemy się liderami i mamy do tego realne podstawy - powiedziała premier, chwaląc ustalenia warszawskiego szczytu z 2013 r., który pozwolił krajom wdrażać własne dobre dla gospodarek rozwiązania, zamiast "odgórnie ustawianych celów redukcyjnych".

- Nie widzimy możliwości powrotu do stanu, gdzie niewielka tylko część państw ma obowiązek działać na rzecz globalnej redukcji emisji - dodała w imieniu Polski premier Szydło.

W ten sposób, oficjalnie popierając "awangardę postępu" w UE, rząd uprzejmie, ale dość jasno dał do zrozumienia, że nie zgodzi się na unijny dyktat w sprawie klimatu. Po wystąpieniach 150 przywódców w Paryżu prace konferencji przeniosą się na stoły negocjatorów, którzy w ciągu tygodnia powinni przedstawić zarys tekstu porozumienia COP21.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.