Polska przekroczyła wyznaczony przez UE cel, dotyczący udziału OZE w miksie energetycznym

fot: Maciej Dorosiński

- Musimy szukać zdrowego kompromisu, między chęcią utrzymania górnictwa węgla kamiennego jako pewnego gwaranta w tej chwili bezpieczeństwa energetycznego Polski, a ceną tego ostatecznego produktu - mówi Jacek Sasin

fot: Maciej Dorosiński

- Polska przekroczyła wyznaczony przez UE cel, dotyczący udziału OZE w miksie energetycznym - poinformował w poniedziałek minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Jak podał wynosi on już ponad 16 proc.

- Jeśli chodzi o OZE, to Polska nie jest w żadnym przypadku krajem, który nie realizuje tej strategii (rozwoju odnawialnych źródeł energii). Polska przekroczyła cel unijny, jaki został przed nami postawiony, sformułowany na poziomie 15 proc. udziału w miksie energetycznym. Polska przekroczyła nieco 16 proc. Mieścimy się w harmonogramie określonym w Brukseli. Dalej będziemy w tym kierunku inwestować, mamy wielkie plany dotyczące offshore; Orlen PGE i inne firmy starają się o koncesje. Rozwijamy energetykę lądową - farmy fotowoltaiczne - powstaje ich coraz więcej. Wspieramy jako państwo energetykę rozproszoną realizowaną wprost przez obywateli w postaci np. pompy ciepła, paneli fotowoltaicznych. To wszytko cieszy się dużym finansowym wsparciem państwa i będzie również realizowane - poinformował w poniedziałek minister aktywów państwowych Jacek Sasin, podczas konferencji Droga do uniezależnienia energetycznego Polski i regionu.

Podkreślił jednocześnie, że bardzo wyraźne odejście od węgla może nastąpić tylko wtedy, kiedy Polska pozyska alternatywne źródła wytwarzania energii, które zapewnią jej niezależność energetyczną.

- Nie możemy odejść szybko od węgla nie mając alternatywy, tak jak często ideologicznie w innych krajach europejskich próbowano to zrobić mówiąc, że można szybko odejść od węgla, gazu, atomu, od wszystkich tradycyjnych sposobów wytwarzania energii na rzecz tych nowych czysty, ale jakże zawodnych sposobów wytwarzania, energii, mówię tu o OZE. To musi doprowadzić do kryzysu energetycznego w wielkiej skali i dzisiaj symptomy tego kryzysu w wielu krajach europejskich już bardzo wyraźnie widać - stwierdził Jacek Sasin.

Przypomniał, że udało się osiągnąć porozumienie, które przewiduje odejście od węgla w energetyce do roku 2049.

- To jest taki termin, który wydaje się być bezpieczny z punktu widzenia niezbędnych inwestycji w inne sposoby wytwarzania energii. Dzisiaj eksperci spierają się, ile Polska będzie musiała zainwestować, żeby zbudować, właściwie na nowo, swoją energetykę: cały sektor wytwarzania energii w oparciu z jednej strony o OZE, a z drugiej strony o energetykę jądrową. Taką strategiczną decyzję podjęliśmy, że tak będzie ten nasz miks energetyczny wyglądał, z pewnymi elementami stabilizującymi ten sektor OZE, w postaci energetyki gazowej, czy to energetyki opartej o czyste technologie węglowe. To będzie tylko wspomaganie miksu energetycznego - zaznaczył Jacek Sasin.

Zwrócił uwagę, że w związku z tym potrzebne są ogromne inwestycje.

- Muszą być finansowane bezpośrednio przez państwo, ogromny ciężar tych inwestycji zostanie złożony na barki firm energetycznych(...). Firmy będą musiały wygenerować wielkie środki na inwestycje w tym zakresie - dodał minister Sasin.

- To, że Polska zachowała ten surowiec (węgiel-PAP), i że dziś nim dysponujemy to jest ważny czynnik bezpieczeństwa energetycznego Polski. Energetyka węglowa musi być obecna, być ważną części miksu energetycznego. Nie da się rozpocząć natychmiastowego zmniejszania wydobycia, bo planowaliśmy przejście na gaz jako paliwo przejściowe. Dzisiaj już wiemy, że to jest zła droga - stwierdził minister.

Dodał, że musimy myśleć o tym, aby poczynić niezbędne inwestycje, by mając na uwadze rok 2049, bo z tego się nie wycofujemy, do tego roku to wydobycie musi być prowadzone i energetyka węglowa musi być obecna, być ważną częścią miksu energetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.