Polska pomoże RosUkrEnergo spłacić długi wobec Gazpromu
fot: PAP
Moskwa chce, aby EuRoPol Gaz nie musiał zatwierdzać swych taryf przesyłowych u prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. W ten sposób zarząd EuRoPol Gazu mógłby ustalać wysokość taryf niezależnie od polskiego prawa
fot: PAP
Na początku lutego Gazprom miał 540,5 mln dol. długów wobec RosUkrEnergo (RUE), swojej szwajcarskiej spółki, która do końca 2008 r. importowała gaz na Ukrainę oraz do Polski i innych państw Europy Środkowej. Z kolei RUE było dłużne Gazpromowi 1,054 mld dol., więc po potrąceniu należności szwajcarska spółka była winna rosyjskiemu koncernowi 514 mln dol. - podała \"Gazeta Wyborcza\".
Takie dane przedstawiono w ogłoszonym wczoraj wspólnym komunikacie urzędów kontroli państwowej Rosji i Ukrainy, które badały handel gazem między tymi państwami w latach 2007-2008.
Część należności szwajcarska spółka może spłacić rosyjskiemu akcjonariuszowi, jeśli Gazprom podpisze z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem kontrakt na dodatkowe dostawy gazu w tym roku. Dlaczego? Od stycznia RUE nie dostarcza surowca zamówionego przez PGNiG i polska firma na poczet roszczeń wstrzymała zapłatę 100 mln dol. za gaz importowany od szwajcarskiej spółki w grudniu zeszłego roku. Uiszczeniem tej należności już interesował się Nikołaj Dubik z zarządu Gazpromu, który jest jednocześnie członkiem rad nadzorczych RUE i polsko-rosyjskiego EuRoPol Gazu - dowiedzieliśmy się ze źródeł w PGNiG.
Polska spółka deklarowała, że uiści zapłatę po podpisaniu kontraktu z Gazpromem o przejęciu zobowiązań, z których nie wywiązuje się RUE.