Polska ochrona zdrowia przeprowadza o 2,5 razy mniej testów na koronawirusa niż wynosi średnia europejska

fot: Materiały prasowe

- Budżet 2022 r. na ochronę zdrowia zakłada tylko 3,3 proc. inflacji, podczas gdy w grudniu 2021 r. wynosiła ona już 8,6 proc. - mówi Anna Janczewska

fot: Materiały prasowe

- Wirusem omikron w krótkim czasie może się zarazić nawet 20-35 milionów Polaków, a średnia liczba dziennych zachorowań może wynosić nawet 100 tys. osób i więcej - mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie ANNA  JANCZEWSKA, minister ds. systemu ochrony zdrowia w Gospodarczym Gabinecie Cieni Business Centre Club, prezes firmy Medim

Czy pani zdaniem rząd robi wystarczająco dużo ws. walki z pandemią?
Niestety nie. Sytuacja w ochronie zdrowia, w szczególności w związku z pandemią COVID -19, jak nigdy wcześniej, napawa ogromną troską. Wiemy coraz więcej na temat wirusa i jego wariantów, Rada Medyczna przy premierze przekazywała dotychczas systematycznie swoje zalecenia, a rząd w swoich działaniach, lub wręcz jego braku kieruje się przede wszystkim strategią wyczekiwania i nie narażania się swoim wyborcom.

Co zatem powinien zrobić rząd?
Potrzebne jest pilne wdrożenie przez ministra zdrowia narzędzi do walki z piątą falą covidową, która się już wyraźnie nasila, a prognozy wielkości zakażeń na kolejne tygodnie budzą zgrozę. Konieczne jest w tej koncepcji uwzględnienie dotychczasowych zaleceń Rady Medycznej i innych ekspertów, której wskazania nie były dotąd brane pod uwagę. Należy tutaj podkreślić zaleceń Rady Naukowej i innych ekspertów, a nie polityków.

Trzeba również rozważyć działania przeciw Covid-19, które wprowadzono i wprowadza się w innych krajach europejskich.  Powinna być też jak najszybciej uchwalona przez sejm ustawa dająca możliwość weryfikacji sczepień lub testów przez pracodawców. Jak przewidują naukowcy zajmujący się modelami matematycznymi w medycynie w związku z nowym wirusem omikron w krótkim czasie może się zarazić nawet 20-35 milionów Polaków, a średnia liczba dziennych zachorowań może wynosić 100 tys. osób i więcej.Piąta fala może trwać nawet do 2 miesięcy.

Sam minister zdrowia przewiduje w związku z tym możliwym czarnym scenariuszem zwiększenie liczby łóżek „covidowych” nawet do 60tys, przy obecnie dostępnych 30 tys.  Ministerstwo zdrowia wobec takiego zagrożenia powinno w tej koncepcji rozważyć wszystkie możliwe formy ograniczenia skali zakażeń, w tym również różnych wariantów określonych restrykcji.

Czy mamy wystarczająco dużo pieniędzy, by skutecznie walczyć z pandemią?
W trakcie procedowania jest budżet OZ na 2022 rok. Rekomendujemy uwzględnienie trzech poprawek senackiej komisji zdrowia do tego budżetu.Zaproponowany budżet jest stanowczo niewystarczający wobec wyzwań przed jakimi stoi ochrona zdrowia generalnie, w szczególności po 2 latach „covidowych”. Budżet ten zakłada ponadto tylko 3,3 proc. inflacji, podczas gdy w grudniu 2021 wynosiła ona już 8,6 proc.

Te trzy poprawki senatu dotyczą wzrostu finansowania chorób nowotworowych, układu sercowo- naczyniowego, opieki psychiatrycznej, AOS i rehabilitacji leczniczej na łączną kwotę 20 mld zł. Senacka komisja zagłosowała tez za przeznaczaniem po 100 mln zł na dofinansowanie lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży oraz program leczenia niepłodności metodą in vitro. Nadmienię tu, że Polska wg Eurostat na tle innych krajów w Unii Europejskiej wydała najmniej na ochronę zdrowia w 2020 r. w relacji do PKB bo tylko 4,8 proc. We wszystkich krajach członkowskich zanotowano wzrost środków przekazanych w relacji do PKB, poza Polską, która jako jedyna zanotowała ujemny wynik.

Co powinno się zrobić dla poprawy ochrony naszego zdrowia?
Jest jak zwykle bardzo dużo do zrobienia. Między innymi możliwie szybko powinno nastąpić wdrożenie przez ministerstwo zdrowia i NFZ wniosków pokontrolnych niezwykle krytycznego raportu NIK o stanie rehabilitacji leczniczej w Polsce. Wnioski zakładają między innymi rozważenie przez ministerstwo zdrowia rehabilitacji leczniczej jako obowiązkowego profilu leczenia w systemie podstawowej opieki szpitalnej oraz opracowanie katalogu świadczeń szpitalnych, które powinny być finansowane tylko w przypadku przeprowadzenia również rehabilitacji leczniczej.

Funkcjonujące obecnie zasady w rehabilitacji nie zapewniają pacjentom równego dostępu do świadczeń, a blisko połowa tzw. „sieci szpitali” nie udzielała rehabilitacji leczniczej w warunkach stacjonarnych. Jak wskazuje raport tylko 25 proc. pacjentów po udarze rozpoczyna rehabilitację w ciągu dwóch tygodni od zakończenia leczenia szpitalnego. W badanych latach 2019-2020 zmniejszył się udział kosztów rehabilitacji leczniczej w ogólnej kwocie kosztów świadczeń opieki zdrowotnej z 3,3 proc. do 3 proc.

Zmniejszyła się też liczba placówek świadczących rehabilitacje, bo świadczenia te są wycenione zbyt nisko, co powoduje, że działalność ta jest zupełnie nieopłacalna.  Nowe propozycje wycen rehabilitacji leczniczej zaproponowane w grudniu przez NFZ pogarszają jeszcze bardziej dramatyczną już sytuacje w rehabilitacji.

A za co pani pochwali Ministerstwo Zdrowia?
Za wprowadzenie programu Pulsocare jako elementu opieki przedszpitalnej dla pacjentów covidowych po 55 roku życia, będących we wczesnym stadium choroby. Program zakłada przekazywanie tym pacjentom do domu pulsoksymetrów pozwalających na monitorowanie natlenienia krwi, z równoczesnym uruchomieniem centrum, które będzie monitorowało odczyty i w razie potrzeby umożliwiało kontakt z lekarzem.

Do tej pory w systemie zarejestrowało się już ponad 930 tys. osób. Na pochwałę zasługuje też planowany zakup przez ministerstwo zdrowia 1000 szt. elektronicznych spirometrów dla pacjentów w ramach pilotażu oceny efektywności realizacji świadczeń z zakresu POZ i AOS u pacjentów z przebytym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.

Czy planowane uregulowania prawne w tzw. ustawie covidowej są dobre dla przedsiębiorców i szpitali?
Zdecydowanie nie. Jeden z nich dotyczy szczególnej ochrony szpitali przed wierzycielami i egzekucją należności. Ma ona polegać na zawieszeniu, z mocy prawa, wszystkich postępowań egzekucyjnych, zarówno sądowych jak i administracyjnych, skierowanych do majątku podmiotu leczniczego.

Zakaz ma obowiązywać w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz w okresie 6. miesięcy po ich odwołaniu.

Opozycja twierdzi, że rząd zupełnie nie radzi sobie z pandemią. Ma racje?
Zgodnie z ostatnim raportem UE Polska znalazła się w niechlubnej czołówce państw europejskich, które niestety nie radzą sobie z pandemią COVID -19. Lista zastrzeżeń jest dość długa i tak : przodujemy w liczbie zgonów ( od marca ub. roku zmarło już 100 tys osób, a dodatkowo jak wskazują szacunki ekspertów kolejne 100 tys. osób to zgony ponad wymiarowe), polscy pacjenci maja utrudniony dostęp do POZ i jeszcze bardziej utrudniony do opieki specjalistycznej.

Ponadto posiadamy jeden z najniższych wskaźników lekarzy i pielęgniarek na 100 tys mieszkańców. Polska ochrona zdrowia przeprowadza o 2,5 razy mniej testów na koronawirusa niż wynosi średnia europejska. Raport wskazuje także na słabą jakość danych potrzebnych do monitorowania pandemii, które powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w sprawie pandemii.

Walki z COVID-19 nie ułatwia ogólny zły stan zdrowia Polaków jeszcze sprzed pandemii, ponieważ najbardziej narażeni na ciężkie skutki zakażenia koronawirusem są ludzie starsi, w szczególności z chorobami współistniejącymi. 39 proc. dorosłych Polaków miało w 2019 r. przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, gdzie średnia unijna wynosi 36 proc. Wśród osób po 65. roku życia procent ten w Polsce wzrasta już do 70 proc.

Co w pani budzi największy sprzeciw w zakresie uregulowań prawnych w obrębie służby zdrowia?
Sprzeciw, i to nie tylko mój, budzi powołanie 1 stycznia br. przez Ministerstwo Sprawiedliwości Instytutu Ekspertyz Medycznych. Instytut wg ministerstwa sprawiedliwości ma usprawniać proces opiniowania sądowo-lekarskiego i przyczyniać się do zwiększenia sprawności postępowań w sprawach karnych oraz cywilnych.

Ma się on zajmować m.in. analizą przyczyn błędów medycznych, przygotowaniem projektów zmian w systemie opieki zdrowotnej, opracowywaniem standardów medycznych i orzeczniczych.

Nietrudno się domyślić, że eksperci ochrony zdrowia i prawnicy odnieśli się do tej decyzji bardzo krytycznie uznając, że jest to podważenie i wkroczenie w kompetencje ministerstwa zdrowia, towarzystw naukowych, rzecznika praw pacjenta czy samorządu lekarskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.