Polska najatrakcyjniejszym rynkiem w regionie

1369373337 orlowski witold

fot: Andrzej Cynka/Politechnika Warszawska

Lekkie rozluźnienie budżetu nikomu się nie podoba, ale to nie jest kwestia życia i śmierci w tym momencie - uważa prof. Witold Orłowski

fot: Andrzej Cynka/Politechnika Warszawska

W raporcie NBP o konkurencyjności Polska na tle innych państw wypadła nie tak, jakbyśmy sobie życzyli. Wg innego raportu, przygotowanego przez firmę doradczą PwC we współpracy z ambasadą brytyjską, perspektywy rozwojowe Polski oraz rozmiar gospodarki czynią ją najatrakcyjniejszym rynkiem w Europie Środkowej i Wschodniej - wynika z raportu .

Zgodnie z raportem "Central and Eastern Europe Economic Scorecard - a sustainable future in a great region" swoją atrakcyjność Polska zawdzięcza głównie stabilnej sytuacji makroekonomicznej i politycznej oraz konkurencyjności rynku pracy. Największą barierą jest jednak infrastruktura.

PwC podało w środowym komunikacie, że raport pokazuje, iż ranga Europy Środkowo-Wschodniej wśród inwestorów rośnie. Ciągle jednak jest wiele do zrobienia. Średni poziom PKB na mieszkańca w regionie, według parytetu siły nabywczej, wyniósł w 2012 roku zaledwie 57 proc. średniej dla Europy Zachodniej. Zdaniem autorów raportu jest jednak szansa na zmianę w najbliższych latach.

"Kraje Europy Centralnej i Wschodniej muszą stworzyć jeszcze lepsze warunki dla inwestorów zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Nie wystarczą już niższe koszty pracy, potrzebne są strategie budujące przewagę konkurencyjną nad innymi regionami" - komentuje cytowany w komunikacie główny doradca ekonomiczny PwC. prof. Witold Orłowski.

W raporcie wyróżniono pięć najważniejszych czynników odpowiadających za rozwój gospodarek środkowo-wschodniej części Europy: dostęp do rynków, zasoby dla rozwoju (kapitał ludzki, rozwój sektora finansowego, zasoby wiedzy), konkurencyjność kosztowa, stabilność (finansowa, polityczna i środowiskowa), otoczenie biznesu.

Zgodnie z raportem wysoko oceniona została m.in. stabilność polityczna - nasz kraj uzyskał wskaźnik 8,0 - na równi z Czechami, a tuż za Słowenią, która osiągnęła wskaźnik 9,0. Polska ma też dobrą jakość kapitału ludzkiego (drugie miejsce ze wskaźnikiem 6,5, tuż za Słowacją ze wskaźnikiem 6,7) i niskie koszty pracy (ze wskaźnikiem 8,0, który plasuje Polskę tuż za Rumunią), podobnie jak w przypadku krajów bałtyckich, Węgier i Bułgarii.

"Nasza przewaga wśród państw Europy Środkowo-Wschodniej związana jest nie tylko z takimi czynnikami, jak przewidywalna polityka gospodarcza, wykwalifikowani i konkurencyjni kosztowo pracownicy, czy dostęp do globalnych rynków. Siła Polski dodatkowo wzrasta, jeśli weźmiemy pod uwagę jej rozmiar - jesteśmy największym krajem w regionie należącym do Unii Europejskiej" - skomentował Orłowski.

Według ekspertów PwC największym wyzwaniem dla Polski jest infrastruktura - w tym zakresie uzyskaliśmy wskaźnik na poziomie zaledwie 2,0. Tymczasem Węgry osiągnęły wskaźnik 4,0, Słowenia 5,0, Czechy 5,0, a kraje nadbałtyckie 4,3.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.