Polska na dobrym torze wykorzystania środków unijnych

fot: Maciej Dorosiński

Według danych NBP i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych wartość BIZ, które napłynęły do Polski w ubiegłym roku wyniosła 9,7 mld euro

fot: Maciej Dorosiński

Mimo początkowych opóźnień, Polska jest już na właściwym torze wykorzystania środków z obecnej unijnej perspektywy finansowej - ocenił wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Pozyskiwanie pieniędzy z UE ma być wkrótce łatwiejsze, dzięki zmianom w tzw. ustawie wdrożeniowej.

Kwieciński był jednym z uczestników panelu poświęconego finansowaniu inwestycji i funduszom unijnym, zorganizowanego podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

W poprzedniej perspektywie unijnej, na lata 2007-13, Polska miała do dyspozycji ok. 68 mld euro. W obecnej, na lata 2014-20 82,5 mld euro.

Kwieciński wskazał, że jeszcze pod koniec 2015 r. zaawansowanie Polski w realizacji obecnej perspektywy było skromne. Płatności na rzecz beneficjentów wynosiło wtedy tylko 70 mln zł. Zaznaczył, że w podobnej sytuacji były wówczas także inne kraje.

Aby to zmienić, na początku 2016 r. rząd przyjął plan na rzecz zwiększenia efektywności i przyspieszenia wykorzystania środków unijnych i, jak podkreślił wiceminister, przyniosło to wymierne efekty - na koniec 2016 r. Polska stała się liderem w wykorzystaniu pieniędzy z obecnego budżetu UE.

- Te wyniki dla nas są bardzo ważne. To oznacza, że ten plan, który przygotowaliśmy, był na pewno bardzo potrzebny, pozwolił na przyspieszenie wykorzystania środków - powiedział wiceminister.

Zapowiedział, że wykorzystanie środków unijnych ma być wkrótce łatwiejsze. Rząd pracuje bowiem nad zmianami w ustawie wdrożeniowej, wkrótce mają one trafić do Sejmu - zapowiedział.

Wiceminister przypomniał, że pozyskiwanie środków unijnych przekłada się na gospodarkę - po drastycznym spadku inwestycji nastąpiło odbicie.

- Absolutnie mamy na właściwym torze tę nową perspektywę finansową - oświadczył.

Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Patrycja Klarecka powiedziała, że jej instytucja, która koncentruje się na małych i średnich przedsiębiorstwach, w obecnej perspektywie dysponuje 6 mld zł na inwestycje, głównie na wdrażanie innowacji.

- Mamy także 4 mld zł na inwestycje infrastrukturalne w Polsce wschodniej - przypomniała.

Uczestnicząca w panelu skarbnik Katowic Danuta Kamińska powiedziała, że w poprzedniej perspektywie unijnej miasto zrealizowało ponad 60 projektów o wartości pół miliarda złotych. W tej obecnej bardziej stawia się na partnerstwo, dokładniej analizuje opłacalność ekonomiczną danego przedsięwzięcia - oceniła. Dla samorządów, które chcą realizować wiele projektów i muszą mieć środki na wkłady własne, problemem staje się jednak wskaźnik zadłużenia.

Inny uczestnik dyskusji, Przemysław Schmidt z firmy Getfresh zwracał uwagę, że w kolejnej unijnej perspektywie Polska nie otrzyma już tak olbrzymich kwot "darmowych pieniędzy" z UE, tymczasem, aby utrzymać dotychczasowy poziom rozwoju, będzie musiała wydać ok. 400 mld USD na inwestycje infrastrukturalne do 2030 r. Zdaniem Schmidta kluczową sprawą jest pozyskiwanie środków ze źródeł prywatnych, m.in. w formie partnerstwa publiczno-prywatnego, tymczasem takich przedsięwzięć jest na razie bardzo mało. Samorządy i inne podmioty powinny nauczyć się korzystania z podobnych projektów - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.