Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.58 PLN (-0.97%)

KGHM Polska Miedź S.A.

278.60 PLN (+1.94%)

ORLEN S.A.

130.42 PLN (-1.20%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.68 PLN (+1.71%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.49 PLN (+3.05%)

Enea S.A.

25.28 PLN (+1.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.55 PLN (-1.32%)

Złoto

4 666.90 USD (-2.56%)

Srebro

71.77 USD (-4.60%)

Ropa naftowa

108.29 USD (+7.75%)

Gaz ziemny

2.86 USD (+1.60%)

Miedź

5.56 USD (-1.10%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.58 PLN (-0.97%)

KGHM Polska Miedź S.A.

278.60 PLN (+1.94%)

ORLEN S.A.

130.42 PLN (-1.20%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.68 PLN (+1.71%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.49 PLN (+3.05%)

Enea S.A.

25.28 PLN (+1.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.55 PLN (-1.32%)

Złoto

4 666.90 USD (-2.56%)

Srebro

71.77 USD (-4.60%)

Ropa naftowa

108.29 USD (+7.75%)

Gaz ziemny

2.86 USD (+1.60%)

Miedź

5.56 USD (-1.10%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Polska może zyskać, dzięki przeniesieniu części produkcji z Chin

fot: Krystian Krawczyk

Sytuacja na rynku chińskim nadal wywiera wpływ na giełdy w USA

fot: Krystian Krawczyk

Polska może skorzystać na zmianie szlaków handlowych po pandemii - uważają eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Oceniają, że nasz kraj może zyskać ponad 8 mld dol. rocznie, dzięki przeniesieniu części produkcji z Chin.

Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego "Szlaki handlowe po pandemii COVID-19", po przeniesieniu części produkcji z Chin do innych krajów PKB Państwa Środka mógłby zmniejszyć się o 1,64 proc. Wartość dodana wytworzona w Polsce mogłaby zwiększyć się w takim wypadku nawet o 8,3 mld dol. rocznie. Oznacza to 1,87 proc. w ujęciu względnym, wyrażony jako roczny wzrost wytworzonej wartości dodanej w Polsce - wskazali.

Według wyliczeń WTO handel światowy w następstwie pandemii koronawirusa ma obniżyć się w tym roku o 13-32 proc.

- Możemy oczekiwać spadku wolumenu handlu międzynarodowego, jego regionalizacji i wzrostu protekcjonizmu oraz dywersyfikacji łańcuchów dostaw - powiedział analityk zespołu handlu zagranicznego PIE Jan Strzelecki.

- Naturalnym krokiem będzie także zwiększenie nacisku na bezpieczeństwo dostaw w sektorach strategicznych w polityce handlowej państw. Spadnie też znaczenie Chin w globalnych łańcuchach dostaw - podkreślił.

Według obliczeń specjalistów PIE w najbardziej sprzyjających warunkach może dojść do zastąpienia w krajach unijnych 10 proc. dostaw półproduktów oraz wyrobów finalnych z Chin produkcją krajową, a kolejnych 10 proc. dostawami z sześciu nowych państw członkowskich UE.

W 2019 r. Azja odpowiadała za 35,3 proc. światowego eksportu i 33,8 proc. światowego importu. Największymi globalnymi eksporterami i importerami pozostają kraje europejskie (z udziałem odpowiednio: 36,7 proc. i 35,7 proc.), jednak ponad połowa tego handlu przypada na obroty wewnątrzunijne.

Chińskie półprodukty miały istotne znaczenie dla światowej produkcji. Materiały pochodzące z Chin stanowiły bowiem 3,5 proc. materiałów zużytych na świecie do produkcji wyrobów przemysłowych.

"Chiński wsad importowy miał największe znaczenie w krajach Azji Południowo-Wschodniej, Azji Wschodniej oraz Ameryki Północnej" - wskazano w opublikowanym w środę raporcie.

W układzie branżowym najbardziej uzależniona od dostaw z Chin była światowa produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, wyrobów tekstylnych i odzieży, a także urządzeń elektrycznych i nieelektrycznych oraz sprzętu AGD.

"Branże te były najbardziej uzależnione od chińskiego wsadu materiałowego również w Polsce" - dodano.

Eksperci zwrócili uwagę, że w 2015 r. z Chin pochodziło 16 proc. zużycia materiałowego w Polsce w dziale produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych.

- Przeniesienie z Chin części produkcji półproduktów i wyrobów finalnych oznaczałoby dla tamtejszej gospodarki ubytek wartości dodanej, który mógłby wynieść - w zależności od wariantu - od 22,4 mld dol. do 172 mld dol. rocznie - wyjaśnił Łukasz Ambroziak z zespołu handlu zagranicznego Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

W ocenie PIE dla państw unijnych najkorzystniejsze byłoby w tej sytuacji połączenie narodowego patriotyzmu oraz umocnienie nowych państw członkowskich z Europy Środkowej (Czech, Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii) w roli fabryki dla krajów UE. Poza Polską (8,3 mld dol.) sporo zyskałyby w naszym regionie także Czechy (4,9 mld dol.), Węgry (2,7 mld dol.) i Rumunia (2,6 mld dol.).

W scenariuszu zakładającym zmniejszenie dostaw półproduktów i wyrobów gotowych z Chin o 10 proc. i zastąpienie ich produkcją krajową, największe korzyści w ujęciu absolutnym odniosłyby kraje Ameryki Północnej, a następnie UE-14 (kraje starej UE bez Wielkiej Brytanii) oraz Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. W zależności od regionu oznaczałoby to wzrost wytworzonej wartości dodanej w granicach od 0,2 proc. do 0,48 proc. rocznie. Wśród krajów europejskich efekt byłby wyraźnie silniejszy w krajach nowej (UE-13) niż starej Unii (UE-14), kształtując się na poziomie odpowiednio 0,31 proc. i 0,20 proc. - twierdzą eksperci Instytutu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Złoto w dół, węgiel w górę!

Cena węgla w portach ARA w marcu sięgnęła już prawie 135 USD za tonę. Złoto oraz inne metale szlachetne – srebro, pallad i platyna zaliczyły z kolei w marcu mocne spadki.

ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.