Polska marka – górnictwo...

06 1 spodek GAL

fot: Jarosław Galusek

W Spodku stoiska wystawców ustawiono w labirynt, ale zadbano, by nikt się w nim nie zgubił

fot: Jarosław Galusek

Stolica województwa śląskiego po raz kolejny okazała się dobrym miejscem na Międzynarodowe Targi Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego „KATOWICE 2009”.

Każdy kraj ma coś, z czym się kojarzy. Francja perfumy. Szwajcaria zegarki. A Polską marką jest górnictwo oraz producenci maszyn i urządzeń, pracujących dla tego sektora – zauważyła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, podczas ceremonii otwarcia tegorocznych targów, których głównym organizatorem jest Polska Technika Górnicza.

Słowa szefowej branży górniczej korespondowały z tym, co można oglądać do piątku w katowickim Spodku oraz na przylegających do niego placach. Polskie firmy ulokowały swoje stoiska na największych powierzchniach (Kopex – 1000 m kw., Famur – 800 m kw.), ale imponowały nie tylko wielkością ekspozycji. Przyciągały przedsiębiorców przede wszystkim nowatorską myślą techniczną. Demonstrowano prototypy. Prof. Józef Dubiński, dyrektor Głównego Instytutu Górniczego, zapewnił „TG”, że w oczy zwiedzających rzucają się w pierwszej kolejności kombajny górnicze. Takie kolosy nie są jednak szlagierem przemian w przemyśle wydobywczym. O zdolności produkcyjnej, wielkości wydobycia, bezpieczeństwie ludzi często decydują urządzenia niemal niewidoczne, nowoczesna elektronika.

Ogromny skok jakościowy
– Żeby rzetelnie ocenić tegoroczną targową ofertę, potrzeba co najmniej dwóch dni spokojnego zwiedzania. Uroczystość otwarcia warto potraktować jako rozpoznanie, a na rozmowy z wystawcami i zapoznanie się z ich ekspozycjami przyjechać na przykład w czwartek. Ja tak zamierzam zrobić – powiedział „TG” prof. Andrzej Karbownik, rektor Politechniki Śląskiej.

Ostatnie dziewięć lat to dla polskiego górnictwa ogromny skok jakościowy. W 2000 roku polscy producenci mieli 1,5-procentowy udział w światowym rynku maszyn i urządzeń dla sektora wydobywczego. Dziś – 30-procentowy. Tę polską renomę podkreślano nie tylko w rozmowach biznesowych wystawców z ich potencjalnymi kontrahentami.

– Trudno sobie wyobrazić energetykę bez górnictwa, trudno sobie wyobrazić polską gospodarkę bez tegoż górnictwa. Podbój zagranicznych rynków nie byłby możliwy bez takich targów jak w Katowicach. Polskie spółki węglowe pokonały w ostatnich latach wiele problemów. Nawet światowy kryzys gospodarczy przetrwały w dobrym stanie. Całe polskie górnictwo udowodniło, że nawet w trudnym okresie potrafi inwestować. A jest bardzo ważne, by przedsiębiorstwa były przygotowane na okres koniunktury i umiały ją dobrze wykorzystać. Polskie górnictwo w całym świecie ma renomę – podkreślał podczas ceremonii otwarcia targów Adam Szejnfeld, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

Firmy, prezentujące swoją ofertę w Katowicach, działają w: Polsce, Austrii, Australii, Chinach, Czechach, Holandii, Irlandii, Niemczech, Rosji, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Turcji, na Ukrainie, w USA, Wielkiej Brytanii, we Włoszech, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Dubaj). Wśród nich jest około 20 procent debiutantów targowych, których przedstawiciele po raz pierwszy pojawili się na wystawie przemysłu górniczego, energetycznego i hutniczego w Polsce.

– Mamy ponad 850 wyrobów dobrej jakości. Dlatego liczymy, że znajdziemy kontrahentów nie tylko w Polsce, w której nasza firma stawia pierwsze kroki handlowe i targowe – powiedział „TG” Mateusz Sander, przedstawiciel firmy OZKAN z Turcji.

Pokaz trendów technicznych
Dla szefów firm górniczych targi to przede wszystkim pokaz trendów technicznych. Henryk Stabla, prezes Polskiej Techniki Górniczej (główny organizator MTGPEiH), podkreślał podczas konferencji prasowej, że polskie firmy na nowości techniczne przeznaczają od 5 do 15 procent obrotu, a ich efekty nie są zależne wyłącznie od firmowych konstruktorów. Polskie górnictwo ma bowiem duże zaplecze naukowe.

Co by kupili prezesi wiodących spółek węglowych, gdyby nie musieli liczyć się z pieniędzmi?

– Na inwestycje wydajemy 900 milionów rocznie, a zakupy nowych urządzeń czy maszyn nie są kwestią marzeń, lecz oceny efektywności. Każda z naszych kopalń ma inne warunki i potrzebuje innego wyposażenia. Dlatego trudno wskazać jeden produkt najbardziej interesujący – powiedział „TG” Mirosław Kugiel, prezes Kompani Węglowej SA.

Stanisław Gajos, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego, także unikał wskazywania najlepszej, w jego ocenie, oferty targowej.

– Dla nas nie ma tu wielkich zaskoczeń, śledzimy nowości techniczne na bieżąco, często testujemy prototypy – zapewniał „TG” szef KHW.

Wybrali wystawcy
Goście targów rozmawiali nie tylko o ekspozycjach, cenach i warunkach realizacji ewentualnych kontraktów. Niektórzy jednego dnia odwiedzili dwie imprezy wystawiennicze w sąsiednich miastach – w Katowicach i Sosnowcu.

– Trudno się dziwić zagranicznym gościom, że są nieco zdezorientowani. Niedobrze się stało, że w tym samy terminie odbywają się dwie imprezy targowe. Szkoda, że organizatorzy nie zdołali się dogadać – podkreślał Klemens Ścierski, były minister przemysłu i handlu, obecnie doradca wicepremiera Waldemara Pawlaka, członek Rady Nadzorczej KW SA.

Przyczyn dualizmu targowego dociekali również dziennikarze uczestniczący w konferencji prasowej, towarzyszącej otwarciu MTGPEiH. Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, wyjaśniał, że były próby zorganizowania jednej imprezy.
– Niestety, nie powiodły się te próby. Potencjalni wystawcy otrzymali dwie równoległe oferty. I to oni wybrali i zadecydowali o randze i skali targów w Katowicach – powiedział prezes GIPH, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego MTGPEiH.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje