Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Polska jest w stanie przeprowadzić transformację energetyczną w formule ewolucyjnej, przy systematycznej pomocy UE, na przestrzeni lat

fot: Maciej Dorosiński

- Dzisiaj stoimy na stanowisku, że udział ilościowy węgla w energetyce na pewno nie ulegnie zmianie - powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski

fot: Maciej Dorosiński

Minister energii Krzysztof Tchórzewski ocenił w środę, że obecnie nie ma formuły, która pozwoliłaby Polsce na przyspieszenie transformacji energetycznej, rozumianej jako odchodzenie od węgla w energetyce. - Jeżeli mamy przyspieszyć, to trzeba powiedzieć za co - mówił minister.

- Na dzień dzisiejszy, w zakresie naszych polskich możliwości, nie widzę formuły, żeby pokazać uczciwie, że możemy to zrobić szybciej - natomiast możemy szybciej budować energetykę odnawialną - i będziemy budować - powiedział dziennikarzom Tchórzewski w Jastrzębiu-Zdroju.

W kuluarach środowej uroczystości uruchomienia nowo budowanej kopalni Bzie-Dębina minister odniósł się do wtorkowych obrad Rady ds. energii w Brukseli, z udziałem ministrów odpowiedzialnych za kwestie energii w państwach członkowskich UE. Tchórzewski przyznał, że unijne oczekiwania wobec Polski są wyższe od tych zadeklarowanych przez nasz kraj w dziedzinie energii i klimatu.

- Komisja zwróciła nam uwagę, że w zakresie planu dla energii i klimatu powinniśmy zgłosić cele bardziej ambitne. Ja wczoraj uzasadniłem, dlaczego nasze cele są bardzo ambitne (). W słownictwie brukselskim mówienie, że "cele powinny być bardziej ambitne", znaczy: "mamy żal, że za mało chcecie zrobić" - powiedział szef resortu energii.

Zapewnił, że Polska robi dużo - i będzie robić więcej - w zakresie energetyki odnawialnej. Jak mówił, Bruksela była nawet zaskoczona postępem, kiedy okazało się, że Polska jest na czwartym miejscu w Europie w zakresie energetyki obywatelskiej, która bardzo dobrze się rozwija.

- Natomiast są pretensje o to, że za wolno zmieniamy energetykę konwencjonalną. W tej dziedzinie nie jesteśmy w stanie nic więcej zrobić - z jednej strony to są sprawy finansowe, bo my ponosimy duże koszty finansowe, z drugiej strony Polska ma o 45 lat ma krótszy start - wyjaśnił Tchórzewski, wskazując na zaszłości historyczne, które zdecydowały o obecnym kształcie polskiej energetyki.

- Zgłosiliśmy plan dla energii i klimatu, w którym postawiliśmy sobie dość mocne cele w zakresie budowy energetyki odnawialnej. Natomiast transformacja energetyczna będzie zależała od tego, w jakim zakresie Komisja Europejska, Unia Europejska, zechcą nam pomagać - bo to są duże koszty - podkreślił minister energii, oceniając, iż ok. 5 mld euro, która ma być przeznaczone z unijnego budżetu na wsparcie transformacji regionów górniczych w UE, to kwota, którą można traktować "jako formę tylko pilotażu".

- Co to jest 5 mld euro na wszystkie kraje europejskie? - popatrzmy, jakich pieniędzy wymaga Śląsk po wszystkich starych kopalniach. Jeżeli cokolwiek mielibyśmy przyspieszać, to także trzeba stawiać ludziom alternatywę (). Jeżeli mamy przyspieszyć, to trzeba powiedzieć za co, bo transformacja to nie tylko restrukturyzacja terenów, to także postawienie do dyspozycji miejsc pracy - patrzmy na to w takiej formule - wyjaśnił Tchórzewski.

Jego zdaniem nakreślony przez Polskę plan zmniejszenia udziału węgla w energetyce do 50 proc. w 2050 r. jest aktualny i realny do wykonania. - Wtedy utrzymujemy tę ilość węgla, którą w tej chwili mamy, i nasze kopalnie są w stanie w tym czasie wydobywać podobną ilość węgla - powiedział minister, podkreślając, że obecnie trwa okres zwiększonego zapotrzebowania na węgiel, ponieważ uruchamiane są nowe bloki energetyczne (Kozienice, Opole, Jaworzno), przy jednoczesnej pracy starych bloków, które w perspektywie zostaną wyłączone.

Według Tchórzewskiego Polska jest w stanie przeprowadzić transformację energetyczną "w formule ewolucyjnej, przy systematycznej pomocy UE, na przestrzeni lat".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.