Polska gospodarka potrzebuje coraz więcej stali

1511449924 wielki piec nr2 ampoland

fot: ArcelorMittal Poland

Wielki piec nr 2 w dąbrowskiej hucie AM Poland przejdzie naprawę, która pozwoli na jeszcze kilka lat pracy

fot: ArcelorMittal Poland

Niewystarczająca ochrona unijnego rynku przed importem stali, rosnące koszty uprawnień do emisji CO2 i wysokie ceny energii pogarszają konkurencyjność hutnictwa; jednocześnie polska gospodarka z roku na rok potrzebuje więcej stali, a rynek wciąż jest chłonny - ocenia Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa.

W poniedziałek, 6 maja, największy krajowy producent stali, koncern hutniczy ArcelorMittal Poland, ogłosił zamiar czasowego wstrzymania pracy części surowcowej w swojej krakowskiej hucie, co oznacza zatrzymanie wielkiego pieca i stalowni. Firma nie podała, na jak długo zamierza zrezygnować z produkcji stali w Krakowie; mogą to być - jak szacuje zarząd spółki - "miesiące lub kwartały".

Prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach Stefan Dzienniak ocenił we wtorkowej, 7 maja, rozmowie z PAP, że decyzja hutniczego koncernu ma duże znaczenie dla całego sektora stalowego w Polsce i może skutkować zmniejszeniem krajowej produkcji stali w tym roku o co najmniej 400 tys. t, a także przyczynić się do dalszego zwiększenia udziału importu w krajowym zużyciu wyrobów stalowych.

Zdaniem prezesa Izby, na zmianę zamiaru ArcelorMittal Poland o wstrzymaniu pracy części surowcowej, lub na przyspieszenie wznowienia działania wielkiego pieca i stalowni, gdy już dojdzie do ich wyłączenia, mogłyby wpłynąć sprzyjające hutnictwu decyzje władz na szczeblu unijnym (uszczelnienie ochrony rynku przed importem) i krajowym (wdrożenie mechanizmu wsparcia dla przemysłu energochłonnego).

- Nie da się wskazać jednej dominującej przyczyny, która wpłynęła na decyzję Grupy ArcelorMittal. Z pewnością - obok sygnalizowanych od dłuższego czasu rosnących kosztów uprawnień do emisji CO2 oraz cen energii elektrycznej - należy też zauważyć rozczarowanie środowiska hutniczego sposobem przedłużenia ochrony unijnego rynku w odpowiedzi na amerykańskie cła na stal - powiedział we wtorek PAP prezes Izby.

Europejscy producenci stali chwalili w ub. roku działania Komisji Europejskiej, która - wobec braku porozumienia z USA odnośnie ceł - w ciągu trzech miesięcy uruchomiła instrumenty ochrony rynku, blokując zwiększenie importu z krajów trzecich, które zaczęły kierować do UE dodatkową stal wypartą z rynku amerykańskiego. W tym roku ochronę przedłużono na kolejne trzy lata, zmieniono jednak zasady ustalania limitów, a ponadto zwiększono wolumen kwoty importowej o 5 proc. rocznie.

- Zmienione zasady ewidentnie działają na niekorzyść unijnego hutnictwa. W ubiegłym roku w UE nastąpił spadek produkcji hutniczej o 0,5 proc., przy wzrośnie zużycia o ok. 4-5 proc. i prognozach dalszego wzrostu zapotrzebowania na stal o 1-2 proc. w roku 2019. Mimo to przyznano podmiotom eksportującym stal do UE pulę zwiększoną o 5 proc. To oznacza odebranie części rynku unijnym producentom i pogorszenie warunków ich działania - tłumaczył prezes hutniczej Izby.

Niewystarczająca ochrona unijnego rynku stała się tym samym - według przedstawicieli środowiska hutniczego - kolejnym elementem negatywnie wpływającym na konkurencyjność branży, w którą od ubiegłego roku uderzył skokowy wzrost cen uprawnień do emisji CO2, skutkujący wzrostem kosztów we wszystkich krajach UE.

- Koszty wzrosły wszędzie, także w uważanych za wzorcowe dla hutnictwa Niemczech. Jednak w Polsce skok cenowy energii był największy, co wynika z prostego przełożenia wzrostu kosztów uprawnień do emisji CO2 (...). Wszystkie przemysły energochłonne - w tym najbardziej energochłonne hutnictwo - mogą spodziewać się dalszej wrażliwości na każdy ruch cenowy w sferze uprawnień do emisji CO2 - a one mogą tylko drożeć, bo ilość uprawnień będzie się zmniejszała - powiedział prezes HIPH.

W ocenie prezesa Dzienniaka, ewentualne skorzystanie przez Polskę z dopuszczalnej unijnymi dyrektywami możliwości częściowego rekompensowania kosztów uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu energochłonnego, spowodowałoby złagodzenie negatywnych dla hutnictwa skutków, ale nie wyeliminowałoby ich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.