Polska gospodarka odporna na światowe zawirowania

fot: ARC

Ze styczniowej prognozy Banku Światowego wynika, że globalny wzrost gospodarczy w 2016 roku wyniesie 2,9 proc.

fot: ARC

Polska gospodarka przejawia silną odporność na zakłócenia otoczenia gospodarczego na świecie. W 2018 r. PKB wzrósł o 5,1 proc., a oczekiwany wzrost w tym roku to około 4 proc. - wskazał w komunikacie resort przedsiębiorczości i technologii. Dodał, że polska gospodarka ma stabilne warunki rozwoju.

Ministerstwo w przesłanym w środę, 24 kwietnia, komentarzu zaznaczyło również, że Polska jest jednym z niewielu krajów, którego perspektywy w kolejnych edycjach prognostycznych się poprawiły. Z wyjątkiem Komisji Europejskiej, wszystkie instytucje w rewizjach swoich prognoz poprawiały ocenę kondycji naszej gospodarki - wskazano. "Najwyraźniej jest to widoczne w przypadku Banku Światowego, który jeszcze w maju 2018 r. szacował, że PKB Polski wzrośnie w 2019 r. o 3,7 proc., a już w styczniu br. podniósł tę prognozę do 4,0 proc." - czytamy w informacji.

Analitycy resortu uznali, że te pozytywne oceny kontrastują z tymi dotyczącymi światowej gospodarki. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w kwietniu br. zrewidował swoje prognozy, globalny PKB powiększy się w 2019 r. jedynie o 3,3 proc. W 2018 r. produkcja globalna wzrosła o 3,6 proc. i już wówczas był to wystarczający powód, aby w styczniu MFW skorygował oczekiwania co do wzrostu światowej gospodarki w 2019 r. do 3,5 proc., choć wcześniej prognozował wzrost nawet o 3,9 proc. - poinformowano w komentarzu.

Zdaniem specjalistów z MPiT powodem spowolnienia globalnego są niepokojące sygnały napływające z gospodarek Europy i Azji. "Z ostatniej rewizji prognoz wynika, że znacznej redukcji wzrostu PKB należy spodziewać się w Niemczech, które borykają się z kryzysem w przemyśle (z uzyskanych w 2018 r. 1,5 proc. do 0,8 proc. w 2019 r.), czy też we Włoszech cierpiących na kryzys finansowy (z 0,9 proc. w 2018 r. do 0,1 proc. w 2019 r.)" - napisano.

Dodano, że poza Europą, spowolnienie widoczne jest przede wszystkim w Chinach (z 6,6 proc. w 2018 r. do 6,3 proc. oczekiwanych w 2019 r.), które dotykają problemy wynikające z polityki celnej USA, a także wewnętrznych napięć gospodarczych.

"Na tym tle gospodarka Polski wykazuje stabilne warunki rozwoju. Wciąż mamy znaczące zasoby podaży pracy w strukturze geograficznej oraz wykwalifikowane kadry, co przy rosnącym eksporcie i internacjonalizacji przedsiębiorstw podtrzymuje perspektywę wzrostową gospodarki" - oceniło ministerstwo.

Podkreśliło, że "bezpieczny poziom finansów publicznych, oszczędności gospodarstw domowych, konserwatywny system bankowy oraz chłonny rynek wewnętrzny (konsumpcja prywatna), przy przesunięciu środków finansowych w ramach obecnej, opóźnionej perspektywy unijnej (inwestycje publiczne), tworzą solidny fundament bezpieczeństwa rozwojowego tak na rok 2019, jak i 2020".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.