Polska do unijnego budżetu w 2017 r. wpłaci ok. 18 mld zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według resortu finansów wdrożenie zmian pozwoli uniknąć wszczęcia przez KE formalnego postępowania przeciwko Polsce, co mogłoby narazić nasz kraj na kary finansowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska składka do budżetu UE w 2017 r. wyniesie ok. 18 mld zł, a transfery z UE do Polski szacowane są na ponad 50 mld zł - poinformowało w czwartek (17 listopada) Ministerstwo Finansów w komunikacie dotyczącym przyszłorocznego budżetu Unii. Negocjatorzy z państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej wypracowali w czwartek porozumienie w sprawie przyszłorocznego budżetu UE. Członkowie Unii zwiększą wydatki na bezpieczeństwo oraz radzenie sobie z kryzysem migracyjnym; priorytetem ma pozostać wspieranie konkurencyjności i wzrostu.

Polskę w negocjacjach reprezentował wiceminister finansów Piotr Nowak.

"Polska składka do budżetu UE w 2017 r. wyniesie ok. 18 mld zł, przy znacznie wyższych transferach z budżetu UE do Polski (wstępnie szacowanych na ponad 50 mld zł), skoncentrowanych w obszarach związanych z polityką spójności i Wspólną Polityką Rolną" - podał resort finansów.

Uzgodniono, że zobowiązania budżetu UE w przyszłym roku wyniosą ponad 157,9 mld euro, przy płatnościach na poziomie 134,5 mld euro. "Zaplanowana wysokość płatności zapewni finansowanie m.in. polityki spójności (37,2 mld euro) oraz Wspólnej Polityki Rolnej (54,9 mld euro), działów budżetowych o szczególnym znaczeniu dla Polski, w sposób umożliwiający ich efektywną realizację" - wyjaśniło ministerstwo.

Według MF polskim sukcesem w negocjacjach było doprowadzenie do niezmniejszenia płatności w Funduszu Spójności, pomimo wyjściowych propozycji części uczestników negocjacji, by w tym obszarze szukać oszczędności.

"Budżet ten będzie także wspierać ochronę granic zewnętrznych i bezpieczeństwa w UE. Jednocześnie wzmocni działania realizowane przez UE poza jej granicami w celu eliminowania przyczyn migracji w krajach pochodzenia i tranzytu przy jednoczesnym silniejszym wsparciu działań wobec państw Partnerstwa Wschodniego. Gwarantuje zachowanie właściwej równowagi pomiędzy realizacją bieżących programów, a zapewnieniem środków na nowe wyzwania, wykorzystując do tego m.in. dostępne instrumenty elastyczności".

Zgodnie z ustaleniami przyszłoroczne zobowiązania UE będą o prawie 3 mld euro mniejsze, niż chciał tego Parlament Europejski. Kompromis przewiduje, że środki na realne płatności mają być o 2 mld euro mniejsze, niż postulowali europosłowie. Ustalone w wyniku długich negocjacji liczby są zbliżone do czerwcowej propozycji Komisji Europejskiej.

Aby zaradzić kryzysowi migracyjnemu i wzmocnić bezpieczeństwo, Rada UE, czyli przedstawiciele państw członkowskich oraz wysłannicy europarlamentu, uzgodnili wzrost zobowiązań na te cele o ponad 11 proc. w porównaniu do obecnego roku. UE będzie miała do wydania w tym dziale 5,91 mld euro.

Środki te pójdą m.in. na wsparcie państw członkowskich w przyjmowaniu rozdzielanych uchodźców, tworzenie centrów recepcyjnych, wsparcie działań integracyjnych, ale także sfinansowanie powrotów tych, którzy nie spełniają wymogów azylowych. Z drugiej strony UE ma wzmacniać ochronę granic, podejmować działania przeciw terroryzmowi oraz przestępstwom oraz chronić krytyczną infrastrukturę.

Prawie połowa z przyszłorocznej unijnej kasy (74,9 mld euro w zobowiązaniach) ma służyć stymulowaniu wzrostu gospodarczego, tworzeniu miejsc pracy oraz konkurencyjności. Dla przykładu: 21,3 mld euro pójdzie na program finansowania badań naukowych i innowacji Horyzont 2020, Erasmus +, program służący konkurencyjności przedsiębiorstw COSME czy inicjatywę infrastrukturalną Łącząc Europę. Wzrost w tym dziale wynosi 12 proc. w porównaniu do 2016 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.